PepsiCo zamierza dalej inwestować w Polsce

Artykuł partnerski
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2025, 11:55
Julian Krzyżanowski, menadżer do spraw komunikacji korporacyjnej w PepsiCo
Julian Krzyżanowski, menadżer do spraw komunikacji korporacyjnej w PepsiCo/Materiały prasowe
Cały czas inwestujemy w moce produkcyjne w Polsce, ale też w rozwiązania prośrodowiskowe, których celem jest zmniejszenie ilości zużywanej wody czy energii elektrycznej. Budujemy też własne farmy solarne – mówi Julian Krzyżanowski, menadżer do spraw komunikacji korporacyjnej w PepsiCo.

Do ostatnich dużych inwestycji PepsiCo należy fabryka otwarta w 2023 roku koło Wrocławia.

To najnowocześniejszy i największy zakład produkcyjny PepsiCo w Unii Europejskiej. Kosztował 1,3 mld złotych. I tam wciąż inwestujemy – w tym roku mamy zamiar otworzyć kolejne dwie nowe linie produkcyjne – mówi przedstawiciel PepsiCo.

Powstają nowe instalacje OZE

– W zeszłym roku z sukcesem zakończyliśmy inwestycję w nasze własne farmy solarne, które znajdują się przy zakładach produkcyjnych. W tej chwili ich moc wynosi już sześć megawatopików. W naszym zakładzie napojowym w Żninie zielona energia odpowiada za 20 proc. zapotrzebowania na prąd, co jest już dosyć wysoką wartością – mówi Julian Krzyżanowski.

Jak podkreśla, docelowo cała produkcja PepsiCo w Polsce ma być zasilana zielonymi źródłami energii, ale będzie to wymagać dużych inwestycji.

Jesteśmy na początku tej drogi. Zaczęliśmy od farm solarnych. Mamy też w planach postawienie farm wiatrowych – wyjaśnia.

W oczekiwaniu na system kaucyjny

Kolejnym wyzwaniem z jakim musi zmierzyć się PepsiCo jest wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce. Z badań wynika, że 90 proc. Polaków czeka na to rozwiązanie. W skrócie, system kaucyjny polega na tym, że kupując opakowanie, konsument wnosi kaucję. Zależnie od rodzaju opakowania, wynosi ona 50 groszy lub 1 zł. Pieniądze te można odzyskać oddając butelkę z powrotem.

– Chodzi o to, żeby opakowania po naszych napojach nie lądowały w rzekach czy lasach, nie były spalane, tylko wracały do sklepu, a później uzyskiwały drugie życie, były z powrotem przerabiane. Z punktu widzenia takich firm jak nasza, to ogromna oszczędność materiałów – mówi Julian Krzyżanowski.

System kaucyjny ma wejść w życie w październiku tego roku.

AP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj