Świat martwi się teraz rozwojem sztucznej inteligencji (AI). To najnowsze wcielenie powracającej obawy przed skutkami robotyzacji oraz automatyzacji. Wśród zagrożeń wymienia się masowe bezrobocie, bunt maszyn, zagładę rasy ludzkiej… Ale w tym zestawie dyżurnych obaw zapomina się zwykle o jednej rzeczy. Jest nią ekologia. A właściwie prosty fakt, że im więcej automatyzacji, tym większa degradacja planety oraz jej zasobów naturalnych.
Na ten aspekt rozwoju AI zwraca uwagę nowy tekst podpisany przez większą grupę ekonomistów; wymienię tylko dwóch najbardziej znanych w tym gronie profesorów: Davida E. Blooma z Uniwersytetu Harvarda oraz Klausa Prettnera z Uniwersytetu Ekonomicznego w Wiedniu. Przypominają oni – i słusznie – że automatyzacja, robotyzacja czy rozwój sztucznej inteligencji to nie tylko perspektywa zwiększenia produktywności, lecz także bardzo realne koszty środowiskowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Powiązane
Zobacz
||
