"Ceny surowca w obszarze europejskiego rynku węgla przez cały miesiąc podążały trendem wzrostowym, czemu sprzyjały głównie zakłócenia dostaw z Rosji. W dniu 26 stycznia dzienny indeks dla rynku europejskiego CIF ARA wzrósł do 219,20 USD za tonę i był najwyższy od 26 października ub. roku" - czytamy w opublikowanym przez katowicki oddział ARP comiesięcznym podsumowaniu publikacji prasowych dotyczących światowego rynku węgla w styczniu br.

Dzienny indeks CIF ARA, obrazujący ceny węgla energetycznego w europejskich portach Amsterdam, Rotterdam i Antwerpia, był wyższy od styczniowego jedynie 5 października zeszłego roku, kiedy osiągnął historycznie wysoki poziom 301 USD za tonę węgla o wzorcowych parametrach.

Reklama

W ocenie analityków, obserwowane w ostatnich tygodniach zakłócenia w dostawach rosyjskiego węgla spowodowały wzrost cen dostaw tego surowca do Europy.

"Zapasy malały w portach północno-zachodnich oraz portach Morza Czarnego, podczas gdy inne porty borykały się z problemami przeładunkowymi. W ostatnim tygodniu miesiąca zapasy surowca w Europie spadły do najniższego od wielu lat poziomu 3,32 mln ton" - wskazują eksperci.

Rosnąca produkcja energii z węgla

Ponadto, styczniowy popyt na węgiel napędzała rosnąca produkcja energii z tego surowca, czemu sprzyjały również korzystne marże w energetyce. Jak podano w opracowaniu, w końcu stycznia produkcja energii z węgla w Europie znacząco wzrosła - powodem był gwałtowny spadek produkcji energii ze źródeł odnawialnych, co zwiększyło zapotrzebowanie na prąd ze źródeł konwencjonalnych.

Według danych ośrodka Fraunhofer Ise, między 21 a 27 stycznia produkcja energii w europejskich elektrowniach węglowych wzrosła o 250 megawatogodzin, osiągając poziom 8,93 gigawatogodziny. Natomiast produkcja w elektrowniach gazowych wzrosła w tym samym okresie o 2,5 GWh - do 10,6 GWh.

Zdaniem ekspertów, rosnące napięcia geopolityczne między Rosją a Ukrainą stanowią ryzyko dla europejskich cen węgla. "Nie wiadomo jeszcze, czy wydarzenia te będą miały znaczący wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej, ale Rosja jest kluczowym dostawcą energii do regionu i ma znaczący udział w imporcie węgla i gazu do Wspólnoty" - czytamy w opracowaniu.

Katowicki oddział ARP publikuje informacje dotyczące światowego rynku węgla w swoim portalu "Polski Rynek Węgla". Jak wskazano w najnowszym opracowaniu, rok 2022 na międzynarodowym rynku węgla rozpoczął się bezprecedensowym posunięciem jednego z największych graczy - Indonezji, która w ostatnim dniu minionego roku zawiesiła eksport węgla na styczeń.

"Zdarzenie to, podobnie jak wprowadzony rok temu zakaz importu węgla australijskiego do Chin, wywołało tzw. efekt domina na całym międzynarodowym rynku węgla. W połączeniu z aktualnie występującymi anomaliami pogodowymi (...) oraz rozprzestrzenianiem się wariantu omikron pandemii COVID-19, doprowadziło to do kolejnego rajdu cenowego we wszystkich największych światowych terminalach węglowych" - wskazują analitycy.

W efekcie w końcu stycznia ceny węgla w opcji spot oscylowały na poziomie 200 USD za tonę, zaś w australijskim terminalu NEWC 28 stycznia tygodniowy indeks osiągnął wartość 248,64 USD za tonę, wobec 210,54 USD za tonę trzy tygodnie wcześniej. Pozostałe dwa tygodniowe indeksy - europejski DES ARA i RB w RPA - w ostatnim tygodniowym notowaniu stycznia wyniosły odpowiednio 213,45 i 199,43 USD za tonę - w stosunku do pierwszego notowania tego roku było to więcej odpowiednio o 64,65 oraz 56,38 USD za tonę.

W obliczu licznych deklaracji tzw. siły wyższej wśród indonezyjskich dostawców oraz niepewności co do tego, jak długo będzie obowiązywał zakaz eksportu węgla z tego kraju, kupujący zaczęli poszukiwać surowca głównie w RPA, Australii czy Rosji. (PAP)

autor: Marek Błoński