Daleko do realizacji celu UE

32 proc. - tyle w 2030 roku ma wynosić udział odnawialnych źródeł energii (OZE) w końcowym zużyciu energii brutto - wynika z dyrektywy z dnia 11 grudnia 2018 r. ws. promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych. Tymczasem w 2021 r. udział OZE w końcowym zużyciu był na poziomie 21,8 proc. To nadal znacznie poniżej wyznaczonego na 2030 rok celu. Co więcej, w 2021 r. KE przedstawiła wniosek mający jeszcze zwiększyć ten cel do poziomu 40 proc., a plan REPowerEU w 2022 r. jeszcze bardziej podniesie ten poziom - do 45 proc.

Reklama

Skandynawia bije Europę na głowę

Wśród państw członkowskich UE Szwecja nadal lideruje z ponad połową energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto (62,6 proc.) w 2021 r. Produkcja energii z OZE w Szwecji opiera się głównie na mieszance biomasy, wody, wiatru, pomp ciepła i biopaliw płynnych.

Tuż za Szwecją, która miała zdecydowanie najwyższy udział wśród krajów UE w 2021 r., znalazła się Finlandia (43,1 proc.) i Łotwa (42,1 proc.). Oba te kraje wykorzystują głównie biomasę i energię wodną. Kolejne są Estonia (37,6 proc., opierając się głównie na biomasie i energii wiatrowej), Austria (36,4 proc., głównie energię wodną i biomasę) i Dania (34,7 proc., głównie biomasa i wiatr).

W Unii Europejskiej Szwecja jest niekwestionowanym liderem, jednak poza Wspólnotą są kraje ze znacznie większym udziałem OZE niż lider UE. W Islandii i Norwegii odpowiednio 85 proc. i 74 proc. energii pochodzi z czystych źródeł.

W sumie 15 z 27 członków UE zgłosiło udział poniżej średniej UE w 2021 r. (Belgia, Bułgaria, Czechy, Niemcy, Irlandia, Hiszpania, Francja, Włochy, Cypr, Luksemburg, Węgry, Malta, Holandia, Polska i Słowacja).

Najniższy odsetek OZE odnotowano w Luksemburgu (11,7 proc.), na Malcie (12,2 proc.), w Holandii (12,3 proc.), Irlandii (12,5 proc.) i Belgii (13,0 proc.). Na szóstym miejscu od końca znalazła się Polska z udziałem OZE w końcowym zużyciu energii brutto na poziomie 15,6 proc.