Jak wynika z raportu opracowanego przez firmę doradczą MGW CCG, w III kwartale br. handlowcy stanowili największą grupę przedsiębiorstw decydujących się na uruchomienie restrukturyzacji. W grupie tej istotną część stanowią firmy zajmujące się sprzedażą odzieży. Drugą co do wielkości grupą firm wszczynających postępowania w branży handlowej są podmioty operujące na rynku motoryzacyjnym. Kolejną branżą najczęściej decydującą się na otwarcie postępowań restrukturyzacyjnych jest rolnictwo - czytamy.

W ocenie partnera zarządzającego w MGW CCG Mariusza Grajdy, bardzo niepokojącym zjawiskiem jest istotny wzrost niewypłacalności w branży budowlanej. "Ten sektor zawsze był stabilizatorem koniunktury, więc istotny wzrost w tym segmencie musi szczególnie budzić obawy. W III kwartale 2020 otwarto najwięcej postępowań restrukturyzacyjnych w stosunku do firm z tej branży od początku 2018 roku. W zdecydowanej większości są to firmy zajmujące się budową budynków mieszkalnych (ponad 80 proc.), a otwarcie tych postępowań w większej części miało miejsce w sierpniu i wrześniu, czyli w pełnym sezonie budowlanym" - wskazał.

Dodał, że wpływ na to może mieć również fakt, iż w okresie pandemii znacznie zmniejszyła się podaż pracowników zagranicznych, którzy masowo uzupełniali wakaty w firmach budowlanych.

Według autorów raportu, znaczący wzrost ilości otwartych postepowań restrukturyzacyjnych nie jest zaskoczeniem. Podyktowany jest on kilkoma nakładającymi się na siebie czynnikami. Od początku pandemii przewidywano, że skutki wprowadzonego lockdownu będą negatywnie oddziaływać na kondycję wielu przedsiębiorców. Pewna część branż szczególnie dotkliwie odczuła efekt wprowadzanych ograniczeń. Wraz z zakończeniem zakazów, rynek nie powrócił do stanu sprzed pandemii.

Reklama

Udostępniona pomoc w ramach tarczy finansowej i antykryzysowej niewątpliwie wsparła część przedsiębiorstw, ale w stosunku do branż szczególnie narażonych na negatywne skutki pandemii zadziałała jedynie jako czynnik opóźniający niewypłacalność. Kolejnym czynnikiem wpływającym na znaczne zwiększenie ilości otwartych postępowań jest uruchomiony pod koniec II kwartału w ramach tarczy antykryzysowej 4.0 nowy rodzaj postępowania restrukturyzacyjnego, czyli uproszczone postępowanie o zatwierdzenie układu (UPOZO) - ocenili.

Jak czytamy w raporcie, otwarcie uproszczonego postępowania jest stosunkowo łatwe i nie wymaga decyzji sądu. Stąd też wielu przedsiębiorców, którzy do tej pory zwlekali z uruchomieniem postępowań, sięgnęła po ten rodzaj restrukturyzacji. Jak podano, z miesiąca na miesiąc zwiększa się ilość nowych restrukturyzacji prowadzonych w ramach postępowań uproszczonych, a wzrosty miesięczne oscylują na poziomie ok. 20 proc.

Według Grajdy, oba te czynniki nadal będą istotnie wpływać na ilość otwieranych spraw, co powinno przełożyć się na kolejny istotny wzrost w IV kwartale br. "W perspektywie najbliższego półrocza przewidujemy, iż ilość niewypłacalności będzie się gwałtowanie zwiększać. Istotnym znaczeniem może być fakt, iż w II kwartale 2021 roku wielu przedsiębiorców będzie musiało rozpocząć spłatę pożyczek udzielanych przez PFR. Szacuje się iż średni poziom umorzenia będzie wynosił jedynie ok. 40 proc. w zamian za oczekiwane 75 proc." – podkreślił ekspert.

Jak oceniają autorzy raportu, krótki okres spłaty tego zobowiązania do PFR w połączeniu z kryzysem gospodarczym wywołanym COVID-19 będzie podstawowym czynnikiem gwałtownie zwiększającym ilość niewypłacalności.