Paweł Durow przerwał milczenie. Założyciel komunikatora Telegram broni się przed zarzutami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 września 2024, 15:11
[aktualizacja 10 września 2024, 14:11]
Założyciel Telegramu przerwał milczenie. Broni się przed zarzutami
Założyciel Telegramu przerwał milczenie. Broni się przed zarzutami/Shutterstock
Twórca komunikatora Telegram Paweł Durow uznał za "zadziwiające" zarzuty wysunięte przeciwko niemu przez francuski wymiar sprawiedliwości. Zapewnił, że Telegram jest gotów wycofać się z krajów, w których nie można połączyć poufności z wymogami bezpieczeństwa.

Telegram pod lupą: Durow odpowiada na zarzuty francuskich władz

Paweł Durow opublikował pierwszy komentarz po tym, jak został zatrzymany we Francji pod koniec sierpnia na podstawie zarzutów związanych z przestępczością zorganizowaną. Jak poinformował, powiedziano mu, że grozi mu odpowiedzialność personalna za to, że użytkownicy komunikatora używają go niezgodnie z prawem, ponieważ władze francuskie nie otrzymały od Telegramu wymaganych odpowiedzi.

Durow ocenił, że jest to "błędne podejście". "Jeśli jakiś kraj jest niezadowolony z serwisu internetowego, to praktyką jest wszczęcie procesu sądowego wobec tego serwisu" - zauważył.

Jak ocenił, "błędnym podejściem" jest "wykorzystanie przepisów z epoki sprzed smartfonów" po to, by oskarżyć jego samego - jako szefa firmy zarządzającej serwisem - z powodu przestępstw popełnianych przez użytkowników. 

Durow argumentował, że "znalezienie należytej równowagi między poufnością i bezpieczeństwem jest niełatwym zadaniem". Zapewnił, że Telegram "stara się współpracować z regulatorami, by znaleźć równowagę" i jest "otwarty na dialog".

"Czasami nie możemy się porozumieć z regulatorami w sprawie należytej równowagi między poufnością i bezpieczeństwem. W takich wypadkach gotowi jesteśmy wycofać się z danego kraju" - dodał Durow. Powołał się na decyzję o wycofaniu komunikatora z Rosji i Iranu, gdy władze tych krajów zażądały przekazania kluczy szyfrowania - jak było to w Rosji - czy zablokowania pewnych kanałów, jak domagał się Iran. Telegram wówczas odmówił i został w Iranie zablokowany.

Co zarzucają twórcy Telegrama francuskie władze?

Durowowi, który jest obywatelem Rosji i ma również paszport francuski, postawiono we Francji 12 zarzutów związanych z przestępczością zorganizowaną. Jak poinformował w swoim komentarzu, był przesłuchiwany w ciągu czterech dni po przybyciu do Paryża.

Po zatrzymaniu Durow został zwolniony po zapłaceniu kaucji w wysokości 5 mln euro. Jest też zobowiązany do stawiania się dwa razy w tygodniu na komisariacie i nie może opuścić terytorium Francji.

Finansowa sytuacja Telegramu

Sprawozdania finansowe Telegramu za 2023 rok, z którymi zapoznał się "Financial Times" i o których wcześniej nie informowano, pokazują, że firma osiągnęła w ubiegłym roku 342 mln USD przychodów przy stracie operacyjnej w wysokości 108 mln USD. Całkowite straty wyniosły około 173 mln USD po opodatkowaniu.

Telegram jest w całości własnością Durowa, który posiada wielomiliardową fortunę, ale firma pozyskała około 2,4 mld USD ze sprzedaży obligacji, których termin zapadalności przypada na 2026 rok. Od czasu aresztowania Durowa na lotnisku pod Paryżem cena obligacji Telegramu spadła prawie 10 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj