Powstanie funduszu to efekt noweli ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów. Ma ona m.in. pomóc w przyspieszeniu realizacji sztandarowego Programu Priorytetowego "Czyste powietrze".

Ustawa przewiduje m.in. powstanie Funduszu Ekologicznych Poręczeń i Gwarancji, z którego będą udzielane gwarancje lub poręczenia spłaty kredytów i pożyczek udzielonych na projekty ekologiczne, np. termomodernizację i wymianę źródeł ciepła w domach jednorodzinnych.

Minister klimatu i środowiska poinformował PAP, że obecnie trwają uzgodnienia szczegółów funkcjonowania instrumentu gwarancyjnego między BGK, Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i zainteresowanymi bankami. Wkład finansowy ma wnieść NFOŚiGW.

"Trwają rozmowy na temat tego funduszu, na pewno zacznie on działać w połowie 2021 roku. Przy współpracy z BGK przygotowano roboczą treść rządowego programu gwarancyjnego, który po konsultacjach będzie przedstawiony Radzie Ministrów do akceptacji." - powiedział Kurtyka.

Jak wynika z oceny skutków regulacji, szacowana wysokość wpłat do Funduszu w trakcie 7 lat trwania programu ma wynosić ok. 924 mln zł, jednak faktyczna wysokość planowanych zasileń będzie znana po podpisaniu umowy pomiędzy NFOŚiGW a BGK.

Reklama

Prezes NFOŚiGW Maciej Chorowski tłumaczył we wcześniejszej rozmowie z PAP, że w uproszczeniu po zaciągnięciu kredytu na inwestycję i jej realizacji, dotacja z NFOŚiGW przewidziana w "Czystym powietrzu" stanowiłaby częściową spłatę kapitału kredytu, resztę zobowiązania regulowałby beneficjent. Gwarancja BGK będzie stanowić formę zabezpieczenia spłaty tego kredytu.

Taka linia kredytowa miałaby być przeznaczona również dla osób mniej zamożnych, których nie stać na wyłożenie z kieszeni kilkudziesięciu tysięcy złotych na termomodernizację domu, jednak posiadają zdolność kredytową.

Minister podkreślił, że w sprawie programów mających na celu poprawę jakości powietrza ministerstwo chce iść "szeroką ławą" m.in. dlatego w grudniu NFOŚiGW podpisał umowę z PFR, której celem jest wsparcie m.in. samorządów w termomodernizacji budynków użyteczności publicznej.

Chodzi o model ESCO, czyli formę rozliczenia, w której prywatny podmiot przeprowadza termomodernizację i optymalizację zużycia energii np. budynku, a właściciel spłaca tę inwestycję z uzyskanych oszczędności. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że zamawiający nie musi angażować własnych zasobów finansowych.

Kurtyka wskazał, że oprócz firmy ESCO - operatora efektywności energetycznej - NFOŚiGW angażować będzie się finansowo, a PFR będzie wykupywał wierzytelność firmy. Inwestor, czyli w tym przypadku gmina, będzie spłacać kredyt z oszczędności, jakie powstają dzięki zrealizowanej termomodernizacji.

Zgodnie z zapowiedziami pilotaż ESCO ma ruszyć w ciągu kwartału. (PAP)

autor: Michał Boroń