Forsal logo

Ekspert: Mamy najwyższe stopy procentowe od 2015 r. i najwyższe raty kredytów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 grudnia 2021, 18:24
pieniądze
pieniądze/shutterstock
Mamy najwyższe stopy procentowe od 2015 r., a co za tym idzie najwyższe raty zaciągniętych kredytów - zauważył w komentarzu ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. "Rada Polityki Pieniężnej nie mogła sobie pozwolić na brak podwyżki" - dodał.

W środę Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe NBP o 0,50 pkt. proc. - podał w komunikacie NBP. Stopa referencyjna wynosi 1,75 proc. w skali rocznej, a stopa lombardowa 2,25 proc. w skali rocznej. "Rada postanowiła podwyższyć stopy procentowe NBP o 0,50 pkt. proc do poziomu: stopa referencyjna 1,75 proc. w skali rocznej; stopa lombardowa 2,25 proc. w skali rocznej; stopa depozytowa 1,25 proc. w skali rocznej; stopa redyskonta weksli 1,80 proc. w skali rocznej; stopa dyskontowa weksli 1,85 proc. w skali rocznej" - podał w komunikacie Narodowy Bank Polski.

Zielonka zwrócił uwagę w swoim komentarzu, że mamy najwyższe stopy procentowe od 2015 r., a co za tym idzie - najwyższe raty zaciągniętych kredytów.

"RPP nie mogła sobie pozwolić na brak podwyżki. Taka decyzja stałaby wprost w kontrze do działań rządu, który uruchamia od połowy grudnia tarczę antyinflacyjną" - ocenił ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan.

Jego zdaniem, bez jastrzębiego podejścia RPP, tarcza mogłaby w połowie przyszłego roku okazać się poważnym szokiem dla przedsiębiorców i obywateli, ponieważ czekałyby nas skokowe podwyżki cen usług i towarów.

"Wszystko wskazuje na to, że to nie ostatnia taka decyzja i kolejny rok zaczniemy również od podwyżek stóp, mając w perspektywie roku dojście do poziomu bliskiego 3 proc. Taki scenariusz mogą w naszej ocenie zatrzymać jedynie kolejne mikroszoki na rynkach światowych, w postaci np. nowych wariantów koronawirusa lub zdecydowanych działań rządów w walce z pandemią" - poinformował Zielonka.

Ocenił, że środowa decyzja RPP nie ma szansy wpłynąć na poziom grudniowych cen. "Scenariusz o najwyższej inflacji w grudniu – na poziomie 8,2 proc. ciągle pozostaje aktualny" - wskazał.

Ekspert zwrócił uwagę, że złoty po decyzji osłabił się, przekraczając ponownie 4,60 za jedno euro. "Wydaje się, że w kolejnych dniach nasza waluta, mimo wszystko będzie utrzymywała się poniżej wspomnianego wyżej poziomu" - podsumował ekspert Lewiatana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj