Forsal logo

Ceny ropy w USA zniżkują po wzroście zapasów surowca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lipca 2020, 09:22
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy w USA idą w dół po wzroście zapasów surowca w zeszłym tygodniu. Analitycy obawiają się o wzrost podaży surowca w czasie, gdy liczba nowych przypadków koronawirusa w USA nie zmniejsza się.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 40,41 USD, po zniżce o 0,51 proc.

Ropa Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 42,89 USD za baryłkę, niżej o 0,44 proc.

Amerykański Departament Energii (DoE) poinformował w środę, że zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 5,65 mln baryłek, czyli o 1,1 proc. do 539,18 mln baryłek. Rynek oczekiwał spadku zapasów o 3,25 mln baryłek.

Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 4,84 mln baryłek, czyli o 1,9 proc. do 251,68 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 3,14 mln baryłek, czyli o 1,8 proc. do 177,26 mln baryłek - podał DoE.

Niepokój na rynkach budzi rekord liczby przypadków koronawirusa w USA, który pod znakiem zapytania stawia odbicie w gospodarce i utrzymanie popytu na ropę.

Ponad 60 tys. przypadków koronawirusa wykryto w środę w Stanach Zjednoczonych - wynika z bilansu prowadzonego przez Reutersa. Co szósta zdiagnozowana infekcja przypada na Florydę, gdzie na niektórych oddziałach intensywnej terapii brakuje już miejsc.

Z nowo wykrytych zakażeń ok. 10 tys. przypada na Florydę, na Teksas ok. 9 tys., a na Kalifornię nieco mniej niż 8 tys. Tempo wzrostowe w diagnozach SARS-CoV-2 odnotowywane jest w 42 stanach. Tylko na Florydzie wykryto już blisko ćwierć miliona przypadków koronawirusa.

Od początku epidemii koronawirusa w Stanach Zjednoczonych zmarło już ponad 132 tys. osób - wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. W środę drugi dzień z rzędu liczba ta zwiększyła się o ponad 900.

"Nie udało nam się jeszcze poradzić z zakłóceniami popytu spowodowanymi przez koronawirusa” - powiedział Howie Lee, ekonomista z Oversea-Chinese Banking Corp.

Dodał, że wzrost zapasów ropy w USA do prawie rekordowych poziomów jest niepokojący.

Standard Chartered Plc szacuje, że zużycie ropy w przyszłym roku będzie na poziomie z 2017 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj