Forsal logo

Jak Czarnecki z lidera list najbogatszych zmienił się w petenta nadzoru finansowego

Leszek Czarnecki
<p>Leszek Czarnecki</p>/Agencja Gazeta
Dlaczego za „drugiego PiS” Leszek Czarnecki jest w stałym konflikcie z władzą?

Za „pierwszego PiS”, jeśli ktoś tam interesował się Czarneckim z Wrocławia, to Ryszardem, europosłem Samoobrony, który ubiegał się o fotel prezydenta tego miasta, a nie Leszkiem, wówczas wzorem przedsiębiorcy, który regularnie plasował się w czołówkach – jeśli nie na pierwszym miejscu – list najbogatszych Polaków.

Dlaczego zatem za „drugiego PiS” ten biznesmen jest w stałym konflikcie z władzą?

Przejąć „Rzepę”

Leszek Czarnecki wystartował na początku lat 90. Od zera zbudował Europejski Fundusz Leasingowy, który wyrósł na lidera branży – pomógł mu w tym boom samochodowy. Po dziesięciu latach sprzedał większość akcji francuskiej grupie Credit Agricole za miliard złotych, zaś po dwóch kolejnych całkiem wyszedł ze współpracy z nimi. Potem zaangażował się w biznes bankowy, realizując inwestycje za pośrednictwem Getin Holdingu. Przejmował niewielkie i słabe instytucje, z których zbudował największą prywatną grupę bankową w Polsce. Wchodził z pełną determinacją w biznesy, które dawały najwyższe stopy zwrotu.

Tym razem jego działalność napędzał boom mieszkaniowy: bank udzielał walutowych kredytów hipotecznych. Zbudowany obok niego pośrednik Open Finance sprzedawał te kredyty (choć nie tylko Getin Banku). Ubezpieczeniowa Europa dostarczała polisy dla kredytobiorców, a także finansowanie dla banku w postaci polisolokat. Był jeszcze deweloper – LC Corp. Jedna z większych firm w kraju, którą inwestorzy pamiętają z gigantycznego sukcesu oferty publicznej i słabego debiutu w 2007 r. Leszek Czarnecki był wówczas u szczytu.

Niedługo potem sytuacja nieco się zmieniła.

Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu Magazynu DGP i na EDGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz

Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDeficyt budżetowy Polski w 2025 roku spuchnie. Dług sięgnie 60 proc. PKB »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj