Forsal logo

Pandemia to dobry cza dla windykatorów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 sierpnia 2021, 07:49
windykator
<p>Windykator</p>/ShutterStock
Gwałtownego wzrostu bezrobocia nie było, więc najwięksi gracze na rynku wierzytelności nie ucierpieli

– Szykowaliśmy się na duży sztorm, a przeszliśmy czas pandemii w ubiegłym roku suchą stopą. To się wydaje zupełnie nieintuicyjne i nie spodziewaliśmy się tego, ale taka sytuacja ma swoje uzasadnienie – mówi DGP Maciej Szymański, prezes Kredyt Inkaso. W pandemicznym okresie przychody netto grupy wzrosły o 55 proc. i wyniosły 200,3 mln zł. Skonsolidowany zysk netto ukształtował się na poziomie 45,5 mln zł. Spłaty z portfeli wierzytelności wyniosły 222,6 mln zł. Były o 10 proc. niższe rok do roku. Kredyt Inkaso ma rok obrotowy kończący się 31 marca.

Gdy pandemia uderzyła w gospodarkę, a zamykanie kolejnych branż wywołało recesję, powszechne było oczekiwanie, że zobaczymy wysokie, nawet dwucyfrowe poziomy bezrobocia. Odsetek osób bez pracy faktycznie wzrósł – w lutym 2020 r., jeszcze przed pierwszym lockdownem, bezrobocie rejestrowane wynosiło 5,5 proc. i do końca roku zwiększyło się do 6,2 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj