Forsal logo

Spadki na Wall Street. Inwestorzy oczekują na wyniki spółek Big Tech

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
28 lipca 2021, 08:16
amazon
<p>amazon</p>/Shutterstock
Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkami głównych indeksów, a S&P 500 przerwał serię pięciu wzrostowych dni z rzędu. Inwestorzy oczekują na wyniki spółek Big Tech oraz na środową decyzję Fedu.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,24 proc. do 35.058,52 pkt.

S&P 500 na koniec dnia zniżkował o 0,47 proc. do 4.401,49 pkt.

Nasdaq Composite spadł 1,21 proc. do 14.660,58 pkt.

We wtorek po sesji inwestorzy poznają wyniki Alphabetu, Apple i Microsoftu, czyli trzech z pięciu firm, zaliczanych do grona Big Tech. Dwóch pozostałych członków tej grupy, Facebook i Amazon, opublikuje dane finansowe za II kwartał odpowiednio w środę i czwartek.

„Wygląda na to, że z tych spółek uzyskamy naprawdę solidne wyniki, co powinno nieco pobudzić rynek. Niektóre z tych firm były już w tym roku tak popularne, że być może nie otrzymamy dużego wzrostu cen akcji. Apple to może być najlepsza okazja, aby zobaczyć pewien ruch, ponieważ w ciągu ostatnich kilku miesięcy był w fazie konsolidacji” – powiedziała Victoria Fernandez, główny strateg rynkowy Crossmark Global Investments.

Akcje Tesli spadały ponad 1 proc., mimo że zysk na akcję w kwartale, który zakończył się 30 czerwca 2021 roku, wyniósł 1,45 USD i okazał się wyraźnie wyższy od konsensusu zakładającego wynik na poziomie 98 centów na akcję.

Akcje UPS spadały o 8 proc., mimo że zysk na akcję firmy kurierskiej w drugim kwartale wyniósł 3,06 USD, a oczekiwano 2,79 USD na akcję.

General Electric szedł w górę o 1 proc. Zysk na akcję GE wyniósł w drugim kwartale 5 centów. Analitycy oczekiwali zysku na akcję na poziomie 3 centów.

Akcje 3M spadły 2 proc., mimo że zysk na akcję amerykańskiego koncernu wyniósł w drugim kwartale 2,59 USD. Rynek oczekiwał 2,29 USD.

O 20.00 w środę czasu polskiego Fed opublikuje komunikat po posiedzeniu, a o 20.30 rozpocznie się konferencja prasowa szefa Fedu Jerome'a Powella.

"W naszej ocenie, łagodna retoryka prezentowana przez prezesa J. Powell’a nie jest reprezentatywna dla poglądów FOMC, kontrastuje m.in. z ostatnimi projekcjami, sugerującymi przybliżający się moment podwyżek stóp. Dlatego widzimy ryzyko, że komunikat po posiedzeniu może być bardziej jastrzębi niż sugerowały to ostatnie wypowiedzi członków Komitetu. W połączeniu z obawami przed kolejną falą pandemii sugeruje to spadek pary EUR/USD do dołków z marca, tj. około 1,17, w ciągu około tygodnia. Spodziewamy się jednocześnie wzrostu spreadu Treasuries względem niemieckiej krzywej" - napisano w raporcie ING.

"Lipcowe posiedzenie FOMC prawdopodobnie utrzyma gołębią narrację, widoczną podczas dwudniowego zeznania szefa Fed J. Powella przed komisjami w Kongresie. Jednak budują się oczekiwania, że mogą pojawić się wskazówki na temat rozpoczęcia zacieśnienia monetarnego podczas jesiennych wydarzeń z udziałem amerykańskiego banku centralnego. Dodatkowo czynnikiem wzmacniającym przekonanie rynku o rozpoczęciu taperingu w skupie aktywów mogłyby okazać się mocne dane inflacyjne (PCE), które zostaną opublikowane pod koniec bieżącego tygodnia" - napisano w dzienniku rynkowym PKO BP.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy pozostawił bez zmian prognozę wzrostu światowego PKB w 2021 r. na poziomie 6 proc., a szacunki na 2022 r. podniósł do 4,9 proc. - podano w lipcowej edycji World Economic Outlook.

„Globalna prognoza na 2021 r. pozostaje niezmieniona w porównaniu z WEO z kwietnia 2021 r., ale z korektami. Perspektywy wzrostu PKB dla rynków wschodzących i rozwijających się zostały obniżone na 2021 r., zwłaszcza dla rozwijających się państw Azji. Z kolei prognoza dla gospodarek rozwiniętych jest korygowana w górę. Zmiany te odzwierciedlają rozwój pandemii i zmiany w zakresie wsparcia politycznego” – napisano w raporcie MFW.

„Dostęp do szczepionek okazał się główną linią podziału, wzdłuż której globalne ożywienie dzieli się na dwa bloki: te, które mogą spodziewać się dalszej normalizacji aktywności jeszcze w tym roku (prawie wszystkie zaawansowane gospodarki) oraz te, które nadal będą musiały stawić czoła nawracającym infekcjom i rosnącej liczbie zgonów z powodu COVID-19. Jednak powrót do normalnego funkcjonowania nie jest zapewniony nawet w krajach, w których infekcje są obecnie bardzo niskie” - dodano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj