Forsal logo

Coraz głębsze spadki cen ropy. Coraz bliżej uruchomienia ogromnych rezerw

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 listopada 2021, 08:45
Ropa naftowa w USA od spadków cen rozpoczyna nowy tydzień handlu po tym, jak już poprzednie 4 tygodnie surowiec zaliczył na minusie. Rosną szanse na skoordynowaną akcję USA, Chin i Japonii w celu uwolnienia ropy ze strategicznych rezerw (SPR) - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na styczeń na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 75,73 USD, niżej o 0,28 proc., po spadku w ub. tygodniu prawie o 6 proc.

Brent na ICE w Londynie w dostawach na styczeń jest wyceniana po 78,54 USD za baryłkę, niżej o 0,44 proc.

Na rynkach są sygnały, że USA, Chiny i Japonia przygotowują się do wykorzystania krajowych rezerw ropy w związku z obawami o przyspieszanie inflacji.

Prezydent Joe Biden od kilku tygodni mówi o możliwym uwolnieniu ropy z SPR (Strategic Petroleum Reserve).

Z kolei japońska stacja TV Asahi poinformowała w poniedziałek - powołując się na informacje anonimowego urzędnika rządowego - że władze w Tokio przygotowują się do sięgnięcia po ropę z krajowych zapasów w ramach wspólnych wysiłków z USA, aby obniżyć wysokie ceny paliw.

Japoński rząd ustalił, że może legalnie wykorzystać ropę z japońskich rezerw surowca, w których na koniec września znajdowało się 45,45 mln kilolitrów ropy, czyli 290 mln baryłek.

Wcześniej premier Japonii Fumio Kishida informował, że jego rząd rozważa sięgniecie po ropę z rezerw we współpracy z innymi krajami.

Japonia ostatnio przeprowadziła znaczące uwolnienie ropy ze swoich rezerw w 2011 r., gdy wypuściła 7,9 mln baryłek produktów naftowych, głównie na rynek krajowy.

W ub. tygodniu również Chiny sygnalizowały, że pracują nad uwolnieniem ropy ze swoich strategicznych rezerw.

Te przygotowania do sięgnięcia po ropę z krajowych rezerw mają miejsce, gdy USA i inni główni konsumenci ropy zmagają się ze wzrostem cen tego surowca w czasie, gdy kraje sojuszu OPEC+ stawiają opór, aby dostarczać na rynki większą ilość ropy.

Pod koniec października cena ropy w USA przekroczyła poziom 85 USD za baryłkę, najwyższy od 7 lat.

"Stany Zjednoczone od kilku tygodni mówią o ropie z SPR, ale do tej pory nic nie zrobiły" - mówi tymczasem Vandana Hari, współzałożycielka firmy konsultingowej Vanda Insights.

"Fakt, że Amerykanie nie zrobili tego w czasie wieloletnich szczytów cen ropy, może być oznaką, że jednak raczej tego nie zrobią" - ocenia.

Tymczasem dla rynków ropy wyzwaniem może stać się odrodzenie Covid-19 w Europie i wprowadzanie przez kraje ograniczeń.

Kanclerz Austrii Alexander Schallenberg poinformował w piątek, że w poniedziałek rozpocznie się ogólnokrajowy lockdown, który potrwa co najmniej do 12 grudnia i może zostać przedłużony. Dodatkowo zapowiedziano, że od lutego 2022 roku szczepienie przeciw Covid-19 będzie obowiązkowe.

Trudną sytuację związaną z nową falą epidemii koronawirusa odczuwają też Niemcy i inne kraje w Europie.

"Ceny ropy spadają z powodu epidemii w Europie, a to oznacza, ze presja na rynkach słabnie" - wskazuje Hari.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj