Szybki wzrost największej azjatyckiej gospodarki przez wiele lat przekładał się na stale rosnący eksport, przez co nie tylko doskonałe zabezpieczał, ale też napędzał światową konsumpcję. Wywołał w ten sposób zjawisko zwane supercyklami popytu. Ostatni z nich osiągnął szczyt około dekadę temu. Obecnie cała chińska gospodarka coraz mocniej zwalnia. Problemem są szkody, jakie przyniosła polityka „zero covid” wymuszająca m.in. na Szanghaju kilkutygodniowy, całkowity lockdown oraz malejący popyt na podstawowe surowce: ropę naftową, gaz, węgiel, olej palmowy czy rud żelaza i miedzi.

Wprawdzie Pekin stara się ożywić konsumpcję surowców, jednak jest mało prawdopodobne, aby udało mu się zrównoważyć negatywne skutki działań związanych z rygorystycznymi ograniczeniami działalności związanymi z powstawaniem kolejnych ognisk koronawirusa w kraju, pogłębiającym się kryzysem w sektorze nieruchomości, rosnącymi cenami energii wywołanymi wojną na Ukrainie oraz ryzykiem światowej recesji.

Reklama

Ropa naftowa

Według najnowszych szacunków Bloomberga, chińska gospodarka w bieżącym roku prawdopodobnie wzrośnie o zaledwie 3,9 proc. Dla porównania cel wyznaczony przez rząd w Pekinie wynosi 5,5 proc., a zeszłoroczny wzrost wyniósł 8,1 proc. To zły znak dla popytu na surowce, które „mogą przetestować siłę przetrwania ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę”, powiedział w notatce analityk Bloomberg Intelligence, Henik Fung.

Chińskie rafinerie ograniczą zakupy surowca, zapasy wciąż są na wysokim poziomie. Ryzyko kolejnych lockdownów związanych z lokalnymi ogniskami Covid-19 jest cały czas wysokie. A to może znacząco ograniczyć krajowe podróże i transport. Wysokie ceny ropy na światowych rynkach dodatkowo zniechęcają kupujących, więc ożywienie w tej branży prawdopodobnie nastąpi dopiero w czwartym kwartale. Import ropy naftowej prawdopodobnie zmniejszy się drugi rok z rzędu. Ograniczenie dostaw ropy do Chin po raz ostatni miało miejsce około 2005 roku.

Gaz i węgiel

Państwo Środka mierzy się z bezprecedensowym ograniczeniem importu gazu ziemnego. Analityk BloombergNEF, Daniela Li, spodziewa się spadku o 5,5 proc. do 158 mld metrów sześciennych, głównie ze względu na zmniejszenie zamówień na przewożone drogą morską ładunki LNG. W tym roku spadek ten może wynieść nawet 15 proc.

Zdaniem analityków z grupy badawczej Wood Mackenzie skroplony gaz nie cieszy się w Chinach popularnością z wielu powodów. Należą do nich coraz bardziej odczuwalne spowolnienie gospodarcze, rosnące ceny surowców energetycznych na rynkach międzynarodowych, rządowe poparcie dla węgla, cieplejsza niż zwykle zima, zwiększenie dostaw rosyjskiego gazu magistralą Siłą Syberii i rosnące dostawy taniej odnawialnej energii. Chiny rozwijają również krajowe wydobycie gazu.

Jeśli chodzi o węgiel to pewne jest, że wolumen jego zakupu spadnie po raz pierwszy od 2015 roku. Chiny przyspieszyły wydobycie krajowe do rekordowych poziomów i wprowadziły limity cenowe na ten surowiec, które spowodowały, że import stał się nieopłacalny. Według Chińskiego Stowarzyszenia Transportu i Dystrybucji Węgla w tym roku import spadnie o 22 proc. do 250 mln ton.

Olej palmowy

Rynek oleju palmowego w Chinach przeżywa poważny kryzys. Wolumen czerwcowego importu spadł rdr o 81 proc. do poziomu 70 tys. ton. Jest to najniższy wynik od 2004 roku. Tak drastyczne ograniczenie najpopularniejszego oleju jadalnego w tej części świata spowodowała chińska polityka „zero covid” i wprowadzenie całkowitych lockdownów. W miastach, w których pojawiały się ogniska koronawirusa branże restauracyjne i cateringowe przestawały funkcjonować.

Według Huishang Futures niedawny spadek światowych cen skłonił kupujących do zwiększenia zamówień na sierpień i wrzesień.

Żelazo i miedź

W 2021 roku walczący z nadmiernymi emisjami CO2 rząd w Pekinie nakazał hutom zmniejszyć produkcję stali. Kolejne cięcie w produkcji zostały przewidziane na rok bieżący. Zapewne dlatego import rudy żelaza do czerwca był o około 4 proc. niższy niż w zeszłym roku.

Ograniczenia w zakupie rudy żelaza nakładają się na kryzys w chińskim przemyśle stalowym wywołanym słabym popytem, zwłaszcza z sektora nieruchomości, i spadającymi zyskami. Chcąc ożywić gospodarkę Pekin najprawdopodobniej postawi na rozwój infrastruktury. Aby zrealizować te długofalowe projekty będzie potrzebował więcej stali

Według Bloomberg Intelligence, chińska polityka polegająca na zmniejszeniu zależności od zagranicznych dostawców poprzez zwiększenie krajowej produkcji rudy żelaza oraz dążenie do produkcji czystszej stali ze złomu, spowoduje ograniczenie importu tego surowca.

Miedź i ruda miedzi nadal są niezbędne chińskiej gospodarce, a dostawy obu tych surowców są nadal wyższe niż w ubiegłym roku. W czerwcu dostawa nieobrobionej plastycznie miedzi była najwyższy w 2022 roku. Zdziwienie może budzić porównanie wolumen jej zakupów ze zmniejszającym się popytem na żelazo i stal. Tym bardziej, że oba metale stosuje się głównie w budownictwie, które przeżywa obecnie najpoważniejszy kryzys w historii kraju. Ale jak twierdzą eksperci z Capital Economics, jednym z wyjaśnień tej sytuacji jest to, że handlowcy „wykorzystywali możliwość arbitrażu (zakupu tańszego towaru w celu odsprzedaży go na innym rynku- przyp. red.) między cenami miedzi w Szanghaju i Londynie”.