Ceny ropy spadają. Rynki zareagowały na przełomową decyzję Iraku

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
18 marca 2026, 08:26
Ceny ropy spadają. Rynki zareagowały na przełomową decyzję Iraku
Ceny ropy spadają. Rynki zareagowały na przełomową decyzję Iraku/shutterstock
Ceny ropy spadają po przełomowej decyzji Iraku. Kraj podpisał umowę na wznowienie eksportu surowca przez Turcję, omijając Cieśninę Ormuz. Jednocześnie USA nasilają działania, by przywrócić pełne funkcjonowanie jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie – wskazują maklerzy.

Ceny ropy

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 92,20 USD - w dół o 4,17 proc.

Brent na ICE na V jest wyceniana po 100,47 USD za baryłkę, niżej o 2,76 USD, po wzroście we wtorek o ponad 3 proc.

Wznowienie eksportu surowca z Iraku

Ropa na świecie tanieje po tym, jak władze Iraku i władze autonomicznego Regionu Kurdystanu osiągnęły porozumienie w sprawie wznowienia od środy eksportu ropy do tureckiego portu Ceyhan.

Poinformował o tym we wtorek minister ds. ropy Iraku, Hajan Abdel-Ghani.

Premier kurdyjskiego rządu, Masrur Barzani, napisał zaś na platformie X, że Kurdystan umożliwi eksport ropy "tak szybko, jak to możliwe, w świetle wyjątkowych okoliczności, z którymi mierzy się kraj".

Oświadczenie pojawiło się po tym, jak irackie Ministerstwo ds. Ropy zarzuciło władzom Kurdystanu, że nie chcą udostępnić rurociągu jako alternatywnej trasy eksportu.

W niedzielę Kurdystan odrzucił te oskarżenia, wskazując na nierozwiązane problemy sektora naftowego.

Przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie Irak wydobywał ok. 4,3 mln baryłek ropy dziennie, z czego większość była eksportowana drogą morską.

Produkcja ropy z pól naftowych na południu Iraku, skąd pochodzi większość eksportu, spadła o 70 proc., do 1,3 mln baryłek dziennie - podają źródła zbliżone do sprawy.

USA chcą otworzyć cieśninę Ormuz

Tymczasem USA podejmują działania, aby doszło do otwarcia Cieśniny Ormuz.

Po tym, jak 28 lutego Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciw Iranowi, Teheran w odwecie prowadzi ataki rakietowe i dronowe na Izrael, państwa Zatoki Perskiej oraz zablokował żeglugę przez cieśninę Ormuz, przez którą transportuje się ok. 20 proc. światowej ropy.

Tankowce zaczynają przepływać przez cieśninę Ormuz, a irańskie próby zablokowania szlaku nie zaszkodziły amerykańskiej gospodarce – poinformował tymczasem we wtorek doradca ekonomiczny Białego Domu Kevin Hassett.

"Tankowce zaczynają przedostawać się przez cieśninę i myślę, że to znak, jak niewiele pozostało Iranowi" – powiedział Hassett w wywiadzie dla CNBC.

Z kolei Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że we wtorek amerykańskie siły przeprowadziły atak z wykorzystaniem dwutonowych bomb penetrujących na irańskie, podziemne składy pocisków przeciwokrętowych w pobliżu cieśniny Ormuz.

"Irańskie, przeciwokrętowe pociski manewrujące znajdujące się na tych stanowiskach stanowiły zagrożenie dla międzynarodowej żeglugi w cieśninie" - podał CENTCOM.

Trump: Wkrótce żegluga przez Ormuz zostanie wznowiona

We wtorek prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że wkrótce żegluga przez Ormuz zostanie wznowiona, mimo braku pomocy ze strony sojuszników USA z NATO i Azji Wschodniej.

Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) poinformowała, że około 3,2 tys. statków handlowych, przewożących około 20 tys. marynarzy, jest obecnie uwięzionych w Zatoce Perskiej i nie może wydostać się na Ocean Indyjski przez cieśninę Ormuz, zablokowaną przez Iran.

Atak na przewodniczącego Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu

Tymczasem Iran potwierdził, że nie żyje przewodniczący Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani. Wcześniej o śmierci szefa organu, który m.in. kształtuje irańską politykę nuklearną, poinformował Izrael.

O ataku na Laridżaniego, który przeprowadziła izraelska armia, media w tym kraju informowały jeszcze we wtorek przed południem. Długo Iran nie odnosił się do tych doniesień.

Laridżani był jednym z najważniejszych przedstawicieli irańskich władz; należał do bliskich współpracowników najwyższego przywódcy duchowo-politycznego kraju, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego, w pierwszym dniu wojny Izraela i USA przeciwko Iranowi.

Po śmierci Chameneiego Laridżani uchodził za osobę de facto kierującą krajem.

Iran jeszcze bardziej będzie chciał zakłócać dostawy ropy?

"Zabicie Laridżaniego to poważna sprawa, która może spowodować, że Iran będzie jeszcze bardziej zdesperowany, aby zakłócać przepływy ropy z Zatoki Perskiej" - ostrzegł Aaron Stein, szef Instytutu Badań Polityki Zagranicznej.

"Donald Trump ewidentnie dąży do tego, aby eskortować tankowce z ropą - więc grozi nam możliwość bardzo napiętych operacji USA w sposób, którego amerykańska Marynarka Wojenna z pewnością wolałaby uniknąć" - dodał.

Od początku tego roku ropa Brent zyskała prawie 70 proc., a największy wzrost jej notowań nastąpił po ataku USA i Izraela na Iran pod koniec lutego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj