Mężczyźni: 5312 zł. Kobiety: 3663 zł. Dystans, który przeraża
Gdyby zebrać do jednego woreczka wszystkie emerytury w Polsce i podzielić je po równo, wyszłoby, że przeciętny emeryt otrzymuje 4325 zł. Taka „średnia” jest jednak fikcją, bo po podziale na kobiety i mężczyzn wyłaniają się dwa zupełnie inne światy:
- Emerytowany mężczyzna dostaje średnio 5312 zł miesięcznie.
- Emerytowana kobieta dostaje średnio 3663 zł miesięcznie.
Różnica? Aż 1649,76 zł co miesiąc na korzyść mężczyzn. W ciągu całego roku z tej przepaści robi się kwota niemal 20 tysięcy złotych!
Jakie to świadczenie? | Mężczyźni | Kobiety | Różnica na korzyść panów |
Oficjalna średnia z ZUS | 5312 zł | 3663 zł | + 1650 zł |
Wypłata idealnie ze środka (połowa ma mniej, połowa więcej) | 4877 zł | 3245 zł | + 1632 zł |
Najczęściej spotykana kwota na koncie | 4037 zł | 2879 zł | + 1158 zł |
Zwykła „średnia” zakłamuje rzeczywistość. Odrzucili skrajności i wyszła prawda
Średnia ma jedną wielką wadę: wystarczy grupa osób z gigantycznymi emeryturami, by cały wynik poszedł mocno w górę. Dlatego statystycy ustawiają wszystkich emerytów w kolejce od najniższej do najwyższej wypłaty i patrzą na osobę, która stoi dokładnie w samym środku.
I tu pojawia się prawdziwy szok:
- Środkowy emeryt (mężczyzna) dostaje maksymalnie 4877 zł.
- Środkowa emerytka (kobieta) dostaje maksymalnie 3245 zł.
Kwotowo różnica wynosi 1632 zł. Jeśli jednak sprawdzimy, o ile procent wypłata ze środka u mężczyzn jest wyższa od tej u kobiet, wyjdzie aż 50,3 procent różnicy! Oznacza to, że typowy polski emeryt ma do dyspozycji o połowę więcej pieniędzy niż typowa emerytka.
Najczęstsza emerytura kobiety? Nawet nie stoi obok średniej
ZUS sam przyznaje, że większość Polaków dostaje znacznie mniej, niż wynosi głośno podawana w mediach „średnia”. Widać to jak na dłoni, gdy spojrzymy na to, jaka kwota pojawia się na kontach seniorek najczęściej:
- Średnia z papieru mówi o kwocie 3663 zł.
- Połowa kobiet nie dostaje nawet 3245 zł.
- A kwota, która najczęściej trafia do portfela seniorki, to zaledwie 2879 zł.
Połowa mężczyzn ma ponad 5 tysięcy. Wśród kobiet to rzadkość
Różnice w poziomach życia widać jeszcze lepiej, gdy podzielimy seniorów na grupy pod względem grubości portfela (uwzględniając wybrane dodatki):
- Powyżej 5000 zł miesięcznie dostaje ponad połowa mężczyzn (50,6%), ale tylko jedna na pięć kobiet (20,3%).
- Poniżej 3200 zł miesięcznie musi wystarczyć aż 44 procentom wszystkich kobiet w Polsce.
- Z kolei wśród mężczyzn aż 70 procent cieszy się wypłatą przekraczającą 4000 zł.
Dlaczego seniorki dostają tak mało?
ZUS nie ma osobnego cennika dla kobiet i mężczyzn bo zasada wyliczania pieniędzy jest taka sama dla każdego. Emerytura zależy od tego, ile pieniędzy wpłaciliśmy w składkach, podzielonych przez przewidywaną liczbę miesięcy życia na emeryturze.
Dlaczego więc kobiety mają tak dużo mniej?
- Wcześniejszy wiek emerytalny: Kobiety mogą iść na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni 65 lat. Te 5 lat różnicy robi ogromną przepaść. Mężczyzna dłużej odkłada składki, a gdy w końcu przechodzi na świadczenie, ZUS dzieli jego kapitał przez mniejszą liczbę miesięcy.
- Przerwy w pracy i niższe pensje: Kobiety częściej biorą urlopy związane z opieką nad dziećmi, a ich zarobki bywały niższe, co bezpośrednio przekłada się na stan konta w ZUS.
Czy kobieta zawsze musi mieć niską emeryturę? Nie. Kobieta, która zarabiała dużo i pracowała długo, dostanie wysokie świadczenie. Jednak patrząc na całe społeczeństwo, liczby są nieubłagane i emerytalny „środek” u panów leży o ponad połowę wyżej niż u pań.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy ZUS stosuje inne przeliczniki dla kobiet i mężczyzn?
Wzór na wyliczenie emerytury jest dokładnie taki sam dla każdego, bez względu na płeć. O wysokości świadczenia decyduje wyłącznie suma zgromadzonych i zwaloryzowanych składek (oraz kapitału początkowego) podzielona przez średnie dalsze trwanie życia w miesiącach.
Dlaczego emerytury kobiet są tak wyraźnie niższe?
Główną przyczyną jest niższy wiek emerytalny Polek (60 lat) w porównaniu do mężczyzn (65 lat). Dłuższa praca panów oznacza nie tylko pięć dodatkowych lat odkładania składek, ale także mniejszy dzielnik miesięcy przy wyliczaniu emerytury. Na różnicę wpływają również luki w zatrudnieniu (np. urlopy wychowawcze) oraz nierówności w zarobkach w trakcie kariery zawodowej.
Źródło: raport ZUS „Struktura wysokości świadczeń wypłacanych przez ZUS po waloryzacji w marcu 2026 roku”
Anna Zdrowiecka jest dziennikarką i redaktorką specjalizującą się w szeroko rozumianej tematyce konsumenckiej. Pisze o zmianach, usługach, nowych rozwiązaniach oraz codziennych problemach, które mogą wpływać na decyzje i wydatki czytelników. Publikuje w serwisach Infor.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i Zdrowiego.pl.
W swoich artykułach porusza między innymi tematykę domowych poradników, zakupów, usług, technologii użytkowej, telekomunikacji oraz praw konsumenta. Skupia się przede wszystkim na praktycznym znaczeniu opisywanych zmian, wyjaśnia, kogo dotyczą, co oznaczają w codziennym życiu i na co warto zwrócić uwagę.
Stawia na prosty, zrozumiały język, rzetelne źródła oraz informacje, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje.
