Bitcoin (XBT) potroił swoją wartość w 2020 roku. Jak podaje CNN, wartość kryptowaluty stale rosła, nawet gdy rynek akcji zapadł się w pierwszych dniach pandemii. Jednocześnie dolar amerykański osłabł, a inwestorzy zainteresowali się kryptowalutami. Ponieważ Rezerwa Federalna ma pozostawić stopy procentowe na kilka kolejnych lat bliskie zeru, to bitcoin może tylko zdobywać na wartości.

Tym bardziej, że znani inwestorzy stawiają na bitcoina. Rick Rieder, dyrektor inwestycyjny BlackRock, stwierdził, że waluta cyfrowa może zastąpić złoto. Gigant płatniczy PayPal uwzględnił bitcoina w płatnościach na platformie.

Bitcoin szybował też w 2017 roku – osiągnął rekordowy wówczas poziom ponad 20 tys. dolarów. Ale na początku 2019 r. jego cena spadła do nieco ponad 3 tys. dolarów, ponieważ Chiny kontynuowały walkę z kryptowalutami. W maju 2019 r. wartość bitcoina wzrosła do 8 tys. dolarów, a w ostatnim miesiącu zaczęła gwałtownie rosnąć. Eksperci szacują, że będzie jeszcze lepiej. Nicholas Pelecanos, szef handlu w firmie NEM, przewiduje, że wartość bitcoina może wzrosnąć do 50 tys. dolarów w Walentynki.

Jednak kryptowaluta nadal jest powszechnie używana przez różnorakich oszustów. W lipcu zeszłego roku hakerzy przejęli konta na Twitterze należące do Elona Muska, Billa Gatesa i Baracka Obamy – próbowali przy tym wyłudzić bitcoiny. Ze względu na zdecentralizowany i niemal anonimowy charakter waluty, może być trudno uzyskać zwrot pieniędzy po ich utracie. Nie ma bowiem centralnego organu (takiego jak bank), który mógłby zainterweniować w czasie oszustwa. Dlatego też bitcoin staje się ulubioną kryptowalutą zarówno oszustów, jak i inwestorów.

Reklama