Bitcoin (XBT) potroił swoją wartość w 2020 roku. Jak podaje CNN, wartość kryptowaluty stale rosła, nawet gdy rynek akcji zapadł się w pierwszych dniach pandemii. Jednocześnie dolar amerykański osłabł, a inwestorzy zainteresowali się kryptowalutami. Ponieważ Rezerwa Federalna ma pozostawić stopy procentowe na kilka kolejnych lat bliskie zeru, to bitcoin może tylko zdobywać na wartości.
- Koniec z hedonizmem. Aby przetrwać, musimy wyhamować pogoń za wzrostem gospodarczym
- Banki w listopadzie udzieliły mniej kredytów na nieruchomości mieszkaniowe niż w październiku
- IT nie ugięło się pod naporem pandemii. Prognozy dla branży są dobre [RAPORT]
- UKNF: Czarnecki i Giertych mijają się z prawdą w wypowiedziach o Idea Banku
Tym bardziej, że znani inwestorzy stawiają na bitcoina. Rick Rieder, dyrektor inwestycyjny BlackRock, stwierdził, że waluta cyfrowa może zastąpić złoto. Gigant płatniczy PayPal uwzględnił bitcoina w płatnościach na platformie.
Bitcoin szybował też w 2017 roku – osiągnął rekordowy wówczas poziom ponad 20 tys. dolarów. Ale na początku 2019 r. jego cena spadła do nieco ponad 3 tys. dolarów, ponieważ Chiny kontynuowały walkę z kryptowalutami. W maju 2019 r. wartość bitcoina wzrosła do 8 tys. dolarów, a w ostatnim miesiącu zaczęła gwałtownie rosnąć. Eksperci szacują, że będzie jeszcze lepiej. Nicholas Pelecanos, szef handlu w firmie NEM, przewiduje, że wartość bitcoina może wzrosnąć do 50 tys. dolarów w Walentynki.
Jednak kryptowaluta nadal jest powszechnie używana przez różnorakich oszustów. W lipcu zeszłego roku hakerzy przejęli konta na Twitterze należące do Elona Muska, Billa Gatesa i Baracka Obamy – próbowali przy tym wyłudzić bitcoiny. Ze względu na zdecentralizowany i niemal anonimowy charakter waluty, może być trudno uzyskać zwrot pieniędzy po ich utracie. Nie ma bowiem centralnego organu (takiego jak bank), który mógłby zainterweniować w czasie oszustwa. Dlatego też bitcoin staje się ulubioną kryptowalutą zarówno oszustów, jak i inwestorów.
