O problemach z imigrantami w Wielkiej Brytanii mówi się od dawna. Rząd Davida Camerona już w styczniu chciał ograniczenia imigracji do Wielkiej Brytanii. Utrudnienie dostępu do zasiłków dla imigrantów mają w programie wszystkie główne partie.
Dopóki będzie istniała nierówność w dochodach na głowę pomiędzy poszczególnymi krajami Unii Europejskiej, dopóty mieszkańcy biedniejszych krajów będą mieli gigantyczną zachętę do przeprowadzki do bogatszych krajów. […] Dlatego w przyszłości musimy stworzyć takie rozwiązania, które ograniczą dostęp do rynków pracy w poszczególnych krajach w sposób, który nie doprowadzi do masowej migracji. Można byłoby to osiągnąć na przykład wprowadzając nowym członkom Unii wymóg osiągnięcia pewnego poziomu dochodów lub innego wskaźnika gospodarczego liczonego na jednego mieszkańca, co byłoby warunkiem swobody przepływu osób.
Jesteśmy narodem, który zawsze był otwarty na imigrację. Ale więcej ludzi przyjechało to tego kraju w jednym tylko roku 2010 niż w ciągu poprzedniego tysiąca lat. Nie jestem przeciw imigracji. Daleko mi od tego. Imigranci mają umiejętności, które podziwiamy. Szukają lepszego życia. Podoba mi się to, podziwiamy to. Mówię tu zarówno w imieniu osiadłych tu mniejszości etnicznych jak i tych, którzy żyją tu od zawsze. Pół miliona nowych przybyszów rocznie! To nie do utrzymania. Efekty są widoczne. W każdym aspekcie naszego życia. Obciążenie, jakie te liczby stanowią dla usług publicznych. Szkoły - deficyt miejsc w szkołach podstawowych i gimnazjach. NHS - dodatkowe osoby do i tak przeciążonego systemu. Nieruchomości – popyt pcha ceny w górę. Płace spadają wskutek potężnej nadpodaży niewykwalifikowanych pracowników.
Imigracja jest korzystna dla naszego kraju, ale ci, którzy przyjeżdżają muszą się nauczyć angielskiego i zarabiać na swoje utrzymanie. A pracodawcy nie mogą wykorzystywać pracujących imigrantów zmniejszając ich zarobki.
Nie jesteśmy zamkniętym społeczeństwem. Nie zgadzam się, że jesteśmy skazani na ten sam trend, który widzimy w Europie, gdzie rosną w siłę szowinizm i ksenofobia. Ale wierzę, że to, że jesteśmy narodem, który radzi sobie z różnorodnością i różnicami nie jest przypadkiem. Skuteczny system imigracji musi być zarządzany. (...) Ale zasady swobodnego przepływu osób powinny się zmienić, tak jak Europa się zmieia. UE jest dziś zupełnie innym bytem niż kiedy powstawała zasada swobodnego przepływu osób. Jest blokiem 28 krajów z ogromnymi różnicami w zamożności pomiędzy członkami. Reforma swobodnego przepływu osób - mówię to jako zwolennik Europy – musi odzwierciedlać te rzeczywistość. Chodzi o prawo do pracy. To nigdy nie miało być prawo do automatycznego pobierania zasiłków, ale z czasem ta różnica się zatarła.
Sondaż ośrodka YouGov i dziennika "The Sun" z 20-21 października
O problemach z imigrantami w Wielkiej Brytanii mówi się od dawna. Rząd Davida Camerona już w styczniu chciał ograniczenia imigracji do Wielkiej Brytanii. Utrudnienie dostępu do zasiłków dla imigrantów mają w programie wszystkie główne partie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|
