Dzisiaj PKP wystartowały z nowym projektem dworcowym w czterech miastach. Wiemy już, jakie firmy będą walczyć o budowę dworców systemowych. Jeśli projekt wypali, zostanie wdrożony w kolejnych lokalizacjach.
.
Dworce niskokosztowe IDS mają być jak terminale na lotniskach tanich linii: czyste i schludne (co samo z siebie będzie już dużą zmianą), ale bez ekstrawagancji. Mają zapewniać niezbędne minimum obsługi pasażerskiej, a jednocześnie nie generować niepotrzebnych kosztów. Na każdym dworcu znajdą się więc np. tablice elektronicznej informacji pasażerskiej, ogrzewana zimą poczekalnia, półki na bagaż, monitorowane stojaki na rowery, a także proste sklepy - z prasą, przekąskami, napojami itd. Wszystko będzie zlokalizowane na jednej kondygnacji. – To będzie jak „Biedronka” albo „Lidl” w wydaniu kolejowym – usłyszeliśmy w branży kolejowej.
Kolejowy inwestor zapowiada zintegrowany system regulacji oświetlenia. Chodzi o to, że dworzec nie będzie w pełni podświetlony przez cały czas po zmierzchu. Zamiast tego będzie się rozświetlał przed przyjazdu pociągu. – Takie budynki będą nie tylko przyjazne środowisku, ale i tańsze w utrzymaniu o blisko 40 proc. od dotychczasowych obiektów – twierdzi PKP.
Z powodu wywindowania stawek za wynajem nawet w większości z nowoczesnych dworców wyremontowanych na Euro 2012 kolejarzom nie udało się wynająć wszystkich lokali komercyjnych (mimo sięgnięcia po usługi wyspecjalizowanych pośredników – np. Jones Lang LaSalle). Tym bardziej problemy były z najemcami na wyremontowanych mniejszych stacjach, np. w Przemyślu, Leżajsku, Sławnie i Wałbrzychu. Dlatego na nowych, tanich dworcach ma nie być zbędnej powierzchni, a oferta powierzchni handlowych ma zostać poprzedzona analizą potencjału komercyjnego.
Najnowsze dziecko PKP to pilotażowy projekt wzorowany na inwestycjach kolejowych m.in. we Francji, Belgii i Szwajcarii. Kolej twierdzi, że konsultowało projekt z architektami i specjalistami ze stowarzyszenia Siskom, które monitoruje inwestycje infrastrukturalne w Polsce. Inwestor zastrzega jednak, że nie każdy dworzec może zostać zmodernizowany w formule IDS. Nie będzie to możliwe, jeśli dany obiekt jest objęty ochroną konserwatorską, bo to ogranicza ingerencję w obecny wygląd dworca. Stacja nie będzie miała szans na remont w tej formule, jeśli analizy wykażą, że nie będzie chętnych do komercyjnego wynajmu powierzchni.
W latach 2010-2013 na inwestycje związane z przebudową dworców PKP wydały 899 mln zł. Boom nastąpił podczas przygotowań do Euro 2012. Np. w roku organizacji mistrzostw wydatki na ten cel sięgnęły rekordowych 413 mln zł, a otwartych zostało wtedy 29 dworców po modernizacji (w tym Warszawa Centralna). W 2014 r. wydatki na ten cel mają sięgnąć 220 mln zł. W tym roku zmodernizowanych zostało 16 obiektów, a do końca grudnia ich liczba ma wzrosnąć do 21.
Łódzki kosmodrom – takie miano zyskał już projekt nowej stacji PKP Łódź Fabryczna. Trzypoziomowy podziemny dworzec będzie kluczowym elementem Nowego Centrum Łodzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Powiązane
Zobacz
|
