Jak ZUS wylicza wysokość emerytury?

Fundamentem obliczeń jest kwota składek zapisanych na indywidualnym koncie oraz subkoncie, powiększona o kapitał początkowy i coroczne waloryzacje. Warto wiedzieć, że waloryzacje te potrafią być bardzo wysokie, często przewyższając oprocentowanie standardowych lokat bankowych. Rezygnując z pracy wcześniej, tracimy nie tylko nowe składki, które wpłynęłyby na konto z naszej pensji, ale przede wszystkim pozbawiamy się korzyści płynących z dopisania wysokich odsetek do już zgromadzonej sumy. To właśnie ten mechanizm sprawia, że różnica w wysokości emerytury między osobą kończącą pracę dokładnie w wieku emerytalnym a osobą pracującą zaledwie rok dłużej może być bardzo znacząca.

Dlaczego późniejsza emerytura oznacza więcej pieniędzy?

Kolejnym kluczowym elementem tej matematycznej układanki jest średnie dalsze trwanie życia wyrażone w miesiącach, które ZUS przyjmuje jako dzielnik naszego kapitału. Im później przechodzimy na emeryturę, tym mniejszy jest ten dzielnik, co automatycznie skutkuje wyższym wynikiem końcowym. W praktyce oznacza to, że odkładając decyzję o rok, działamy dwutorowo, ponieważ zwiększamy licznik naszego równania poprzez nowe składki oraz waloryzację, a jednocześnie zmniejszamy mianownik. Takie połączenie sprawia, że strata wynikająca z pośpiechu jest dotkliwa i nieodwracalna, ponieważ raz wyliczone świadczenie będzie w przyszłości jedynie waloryzowane, ale nigdy nie odzyska dynamiki wzrostu, jaką daje praca zawodowa.

Ile można stracić na wcześniejszym zakończeniu pracy?

Analizując konkretne kwoty, eksperci wskazują, że każdy dodatkowy rok pracy po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego może zwiększyć przyszłe świadczenie o około dziesięć do piętnastu procent. W skali kilku lat różnica ta może sprawić, że nasza emerytura będzie nawet o połowę wyższa, niż gdybyśmy przeszli na nią w pierwszym możliwym terminie. Rezygnacja z pracy wcześniej to zatem dobrowolne godzenie się na niższy standard życia przez kolejne dwadzieścia lub trzydzieści lat. Warto o tym pamiętać, szczególnie w dobie rosnących kosztów życia i inflacji, która najmocniej uderza właśnie w osoby o stałych, niskich dochodach.

Kiedy, mimo wszystko, warto przestać pracować?

Oczywiście rachunek ekonomiczny nie zawsze jest jedynym kryterium wyboru i istnieją sytuacje, w których wcześniejsze zakończenie aktywności ma swoje uzasadnienie. Wiele osób bierze pod uwagę przede wszystkim stan zdrowia, zmęczenie materiału czy trudną sytuację rodzinną, uznając, że wolny czas i spokój są warte więcej niż dodatkowe pieniądze w portfelu. Jeśli posiadamy alternatywne źródła dochodu, takie jak oszczędności w prywatnych planach kapitałowych czy przychody z wynajmu, emerytura z ZUS może stać się jedynie dodatkiem do budżetu. Zanim jednak podejmiesz ostateczną decyzję, sprawdź aktualne prognozy na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, aby precyzyjnie ocenić koszt swojej wolności.