Ile trzeba zapłacić za paliwo 14 kwietnia 2026 r.?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 kwietnia 2026, 18:08
ropa, ceny paliw
Ile trzeba zapłacić za paliwo 14 kwietnia 2026 r.?/Shutterstock
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział jednak, że w ciągu kilku dni ceny paliw mogą spaść nawet o kilkanaście groszy, a diesel wróci do poziomów sprzed wprowadzenia pakietu.

Ceny paliw w dół. Ile trzeba zapłacić za paliwo 14 kwietnia 2026 r.? [benzyna, olej napędowy, LPG]

Na podstawie przepisów obowiązujących od końca marca, wprowadzonych w reakcji na wzrost cen paliw związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie, maksymalna cena paliw jest ustalana każdego dnia roboczego przez ministra energii według określonego algorytmu. Na dzień dzisiejszy (10 kwietnia 2026 r.) wynoszą one:

  • benzyna 95 – 6,12 zł/l
  • benzyna 98 – 6,70 zł/l
  • olej napędowy – 7,58 zł/l

W przypadku LPG (nieobjętego rządowym pakietem „CPN”) średnia cena w Polsce na dzień 8 kwietnia 2026 r. wynosi 3,84 zł/l. 6,14 zł za litr 95-tki to najniższa maksymalna cena detaliczna od początku funkcjonowania pakietu CPN.

Przed wprowadzeniem regulacji na niektórych stacjach ceny benzyny Pb95 zbliżały się do 8 zł/l, natomiast oleju napędowego nawet do 9 zł/l. Rządowa interwencja miała odciążyć kierowców, jednak powrót do niższych cen jest ściśle uzależniony od poprawy sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami maksymalna cena paliw wyliczana jest na podstawie średniej ceny hurtowej na rynku krajowym, powiększonej o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową (0,30 zł/l) oraz podatek VAT.

Cena gwałtownie tanieje. Reakcja na rozejm USA i Iranu

Cena baryłki ropy na dzień 11 kwietnia 2026 r. wynosi około 94,31 USD. Spadki są efektem porozumienia między USA a Iranem w sprawie zawieszenia broni. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego rozejmu, pod warunkiem natychmiastowego otwarcia cieśniny Ormuz przez Iran. Ocenił również, że negocjacje pokojowe osiągnęły znaczący postęp.

Do ogłoszenia zawieszenia broni doszło niespełna 90 minut przed upływem ultimatum wyznaczonego przez prezydenta USA – o godzinie 2:00 czasu środkowoeuropejskiego. Jeszcze dzień wcześniej Trump zapowiadał, że „tej nocy zginie cała cywilizacja”, dodając, że choć tego nie chce, może do tego dojść. Wcześniej groził zniszczeniem infrastruktury krytycznej, jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie otworzy cieśniny Ormuz.

Władze w Teheranie poinformowały również, że w piątek 10 kwietnia w Islamabadzie rozpoczną się rokowania pokojowe między Iranem a USA. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, że rozmowy trwają, ale nie podała szczegółów.

Ważne

Tuż po ogłoszeniu zawieszenia broni ceny ropy gwałtownie spadły -amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) potaniała o około 13 proc., do poziomu poniżej 100 dolarów za baryłkę (ok. 98 USD).

Limit cen paliw utrzymany pomimo spadku cen ropy

Premier Donald Tusk stwierdził, że mimo zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie rząd nie rezygnuje z mechanizmu CPN. Dodał, że oczekuje, iż od piątku kierowcy odczują spadek cen paliw dzięki efektom rozejmu.

Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział w Radiu ZET, że jeśli trend spadkowy się utrzyma i nie dojdzie do eskalacji konfliktu, ceny paliw mogą w ciągu kilku dni spaść o kilkanaście groszy, a diesel wróci do poziomów sprzed wprowadzenia pakietu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj