Kumoch: To, co zrobiono podczas marszu w Kaliszu, było atakiem na Polskę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 listopada 2021, 13:15
Kalisz
<p>Kalisz</p>/Agencja Gazeta
Prezydent Andrzej Duda stanowczo potępił wszelkie akty antysemityzmu - podkreślił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Według niego, to co zrobiono na marszu w Kaliszu było atakiem na Polskę. Jako Polak czuję się dotknięty, że obrażono historię mojego narodu - dodał.

W czwartek 11 listopada, w dniu Święta Niepodległości, w Kaliszu zorganizowano marsz, którego uczestnicy, wznosząc antysemickie hasła, przemaszerowali na Główny Rynek, gdzie spalili tekst Statutu Kaliskiego, przywileju tolerancyjnego dla Żydów, wydanego przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego w 1264 r.

Kumoch pytany na poniedziałkowym briefingu o stanowisko prezydenta w tej sprawie podkreślił, że prezydent stanowczo potępił wszelkie akty antysemityzmu. W niedzielę na Twitterze Andrzej Duda napisał, że stanowczo potępia wszelkie akty antysemityzmu. "Barbarzyństwo, którego dopuściła się grupa chuliganów w Kaliszu, stoi w sprzeczności z wartościami, na których oparta jest Rzeczpospolita. A wobec sytuacji na granicy i akcji propagandowych przeciwko Polsce jest wręcz aktem zdrady" - napisał prezydent.

Według Kumocha, to co zrobiono podczas marszu w Kaliszu "było po prostu atakiem na Polskę". "Jako Polak czuję się dotknięty, że obrażono historię mojego narodu" - oświadczył.

Organizatorom marszu w Kaliszu prokurator postawił trzy zarzuty. Podejrzani Piotr R., Wojciech O. oraz Marcin O. usłyszeli zarzuty publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej - poinformował w poniedziałek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

Zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez organizatorów marszu złożył w piątek prezydent Kalisza Krystian Kinastowski. W zawiadomieniu tym - przekazał rzecznik prokuratury w Ostrowie Wlkp - "jest mowa o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczącego propagowania faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego oraz napaści z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej".

Szef MSWiA Mariusz Kamiński napisał w poniedziałek na Twitterze informując o zatrzymaniu mężczyzn, że "nie ma zgody na antysemityzm i nienawiść na tle narodowościowym, religijnym lub etnicznym" i że "wobec organizatorów haniebnego wydarzenia w Kaliszu państwo polskie musi okazać swoją bezwzględność i stanowczość".(PAP)

autor: Edyta Roś, Aleksandra Rebelińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: kalisz
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj