Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że w odpowiedzi na rosnące ceny węgla rząd wprowadzi rozwiązania mające obniżyć jego cenę dla końcowego odbiorcy. „Chcemy, żeby ta cena była w okolicy ceny sprzed tej szaleńczej zwyżki, wtedy ten węgiel kosztował 800-1000 zł” – powiedział.

Zapytany o to, czy rząd przewiduje dopłaty dla pośredników, powiedział że "ta różnica będzie kompensowana". Dodał, że zostało to ustalone na wtorkowej Radzie Ministrów. „Będą wprowadzone rozwiązania które dadzą możliwość również pośrednikom sprzedawania węgla po tej cenie, którą zaoferowałaby Polska Grupa Górnicza” – podkreślił.

Reklama

Wicerzecznik przypomniał że obecna wysoka cena węgla to „pokłosie tego, że wprowadziliśmy embargo na rosyjski węgiel (…) aby nie finansować wojny Putina”. „Nie chcemy mieć na rękach krwi Ukraińców. Zostało to ustalone na wtorkowej Radzie Ministrów.

W środę Sejm rozpoczął dwudniowe posiedzenie. Posłowie mają zająć się m.in. poprawkami Senatu do ustawy o Sądzie Najwyższym. Fogiel powiedział, że PiS zamierza je „szybko przeprocedować”.

„Zdajemy sobie sprawę, że opozycja której nie udało się najpierw storpedować KPO dla Polski zakulisowymi zagrywkami (…) dzisiaj chciałaby wywrócić całą tą umowę demolując ustawę za pomocą poprawek, z których część jest w sposób kuriozalny sprzeczna z najbardziej podstawowymi zapisami konstytucji” – powiedział. „Zdejmowanie sędziów za pomocą ustawy? To dopiero moglibyśmy rozmawiać o naruszeniu praworządności” – dodał.

Zapytany o wypłatę pieniędzy z KPO powiedział że liczy na to, że „teraz sprawa pójdzie gładko i jak zapowiadał rzecznik rządu – na przełomie roku pierwsze pieniądze zostaną wypłacone”. Zapytany o to czy jest pewny że Polska otrzyma środki zaznaczył że będzie „spokojny, kiedy Polska je dostanie”. „Cała ta epopeja pod tytułem KPO nauczyła nas że musimy tutaj zachować zasadę ograniczonego zaufania” – powiedział.

Nowelizację ustawy o SN, likwidującą Izbę Dyscyplinarną tego sądu, w ubiegłym tygodniu jednogłośnie przyjął Senat. Wcześniej - głosami senackiej większości - Senat wprowadził do noweli blisko 30 poprawek, z których większość zmienia merytorycznie część kluczowych zapisów ustawy.

Przyjęte przez Senat poprawki zakładają na przykład, że 33 kandydatów na sędziów do Izby Odpowiedzialności Zawodowej, która ma powstać po likwidacji ID, byłoby losowanych spośród sędziów mających co najmniej 7-letni staż orzekania w Sądzie Najwyższym. Poprawki przewidują też uznanie za nieważne i pozbawione skutków prawnych wszystkich orzeczeń zapadłych w Izbie Dyscyplinarnej. Zawieszeni przez te Izbę sędziowie mieliby powrócić na swoje stanowiska i przez kolejne trzy lata nie mogliby być przeniesieni do innego wydziału bez ich zgody. Zgodnie z poprawkami sędziowie Izby Dyscyplinarnej mieliby przestać orzekać w SN w dniu wejścia w życie noweli bez możliwości przejścia w stan spoczynku.

Zmian w ustawie o SN oczekuje Komisja Europejska w związku z decyzją Trybunału Sprawiedliwości UE odnośnie systemu dyscyplinarnego sędziów w Polsce. Trybunał Sprawiedliwości UE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył na Polskę karę 1 mln euro dziennie.

W zeszły czwartek szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odwiedziła Polskę w związku z zaakceptowaniem przez Komisję polskiego Krajowego Planu Odbudowy, co jest konieczne dla uruchomienia pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy.

KE zastrzega, że wypłata pieniędzy z Funduszu Odbudowy nastąpi dopiero po wypełnieniu przez Polskę tzw. kamieni milowych dotyczących oczekiwanych zmian w sądownictwie (chodzi właśnie m.in. o likwidację Izby Dyscyplinarnej SN). W KPO, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, nasz kraj wnioskuje o 23,9 mld euro w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej. (PAP)

Autor: Adrian Kowarzyk