Unia chce nam zakazać kawy? To jakieś szaleństwo! Czy to może być prawda?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 listopada 2024, 18:55
biuro praca kawa znajomi pracownicy życie zawodowe
Rozniosła się po sieci wieść, że  Unia Europejska zakaże picia kawy. Internauci zatrzęśli się z oburzenia, posypały się nawet wulgaryzmy/Shutterstock
Unia chce zakazać kawy, takie wieści rozniosły się po sieci. Zaraz potem pojawiły się kolejne newsy o amerykańskiej firmie,  która, już wprowadza na rynek napój o smaku zbliżonym do kawy, lecz bez użycia ziaren. Czy to naprawdę może się zdarzyć? Czy jest w tym ziarno prawdy? 

Rozniosła się po sieci wieść, że  Unia Europejska zakaże picia kawy.  Internauci zatrzęśli się z oburzenia, posypały się nawet wulgaryzmy.  Użytkownicy serwisu X krytykują "kolejną rzecz", którą chcą zlikwidować brukselscy urzędnicy. "Że co k***a? Węgla, mięsa, nabiału, samochodów, podróży, gotówki... Ale k***a kawy??!! 

Ile jest w tym prawdy? 

Czy to możliwe, że kawosze zostaną pozbawieni czarnego aromatycznego napoju, który  każdego ranka stawia do pionu, potem pion pozwala trzymać przez cały dzień, a gdy wymaga tego konieczność także i w nocy? 

W tej informacji jest tylko ziarno prawdy.  W tle całego zamieszania jest  nowe rozporządzenie Unii Europejskiej, European Union Deforestation Regulation (EUDR), które wejdzie w życie z  końcem grudnia tego roku.  Chodzi o przeciwdziałanie wylesianiu. Oznacza to, że takie produkty jak między innymi kawa, kakao, soja czy olej palmowy będą mogły być sprzedawane na unijnym rynku pod warunkiem, że spełnią  określone standardy zrównoważonego rozwoju. Kluczowe założenia  nowych regulacji obejmują śledzenie pochodzenia surowców, promowanie zrównoważonych praktyk rolniczych oraz wymóg weryfikacji i raportowania.

Produkcja kawy jest przyczyną wylesiania

Jak wynika z danych World Wide Fund of Nature przytaczanych przez serwis biznes.info to właśnie uprawa kawy jest szóstą najczęstszą przyczyną wylesiania. Z kolei zmiany klimatyczne wymuszają przenoszenie plantacji na większe wysokości, żeby uchronić uprawy  przed upałem. To może prowadzić do utraty bioróżnorodności. Dlaczego?  Bo na wyższych wysokościach są siedliska unikalnych ekosystemów i gatunków, które mogą być zagrożone przez ekspansję rolnictwa. Kolejne zagrożenie to erozja gleby oraz zmiany w lokalnych zasobach wodnych, a w konsekwencji problemy z dostępem do wody. 

Czy ceny kawy pójdą w górę?

To właśnie zmiany klimatyczne w niektórych regionach, takich jak Etiopia, mogą doprowadzić do znacznego zmniejszenia zbiorów do 2050 roku – ostrzegają eksperci z organizacji Fairtrade i wskazują, że  kawa stanie się produktem luksusowym. Już teraz  jej ceny osiągnęły najwyższy poziom od czterdziestu lat – informuje  portal Wiadomości Handlowe.  

 

Już produkują kawę, w której nie ma kawy

Ale rynek nie znosi próżni i już pojawiły się firmy wprowadzające na rynek kawę, która kawą nie jest. Jak podaje Radio Zet, startup Atomo z Seattle oferuje napój o smaku zbliżonym do kawy, lecz bez użycia ziaren. Northern Wonder z Holandii – to także startup -  rozwija produkty oparte na alternatywnych składnikach, jak prażony łubin czy ciecierzyca, które już zyskują popularność w supermarketach. Z kolei Another Food z Singapuru pracuje nad wyhodowaniem kawy w laboratorium. Czy nadchodzi era kawy nowej generacji? 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj