Jest lepiej, niż myślano. Znamy nowe dane o sprzedaży detalicznej

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
20 grudnia 2024, 10:04
[aktualizacja 20 grudnia 2024, 13:12]
Zakupy, centrum handlowe, handel
Jest lepiej, niż myślano. Znamy nowe dane o sprzedaży detalicznej/ShutterStock
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w listopadzie 2024 r. wzrosła o 3,1 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 1,2 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w ubiegłym miesiącu wzrosła o 3,4 proc. rdr.

Sprzedaż detaliczna w listopadzie

Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych rdr o 1,2 proc. oraz spadek o 2,2 proc. w ujęciu mdm.

W cenach bieżących, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 2,1 proc. rdr.

Poniżej dane o dynamice sprzedaży detalicznej w cenach stałych w listopadzie i październiku 2024 r.:

 listopadlistopadpaździernikpaździernik
 rdrmdmrdrmdm
     
ogółem3,1-1,21,37,8
pojazdy mechaniczne28,11,424,112,4
paliwa4,1-7,0-9,14,3
żywność, napoje, wyroby tytoniowe-0,2-4,4-1,28,2
pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach-----
leki, kosmetyki7,22,59,66,7
odzież, obuwie-14,73,7-12,814
meble, AGD, RTV-2,36,9-3,64,4
prasa, książki-1,66,31,81,2
pozostałe14,8-1,2124,8

Udział sprzedaży przez internet w sprzedaży detalicznej

Udział sprzedaży przez Internet w sprzedaży ogółem spadł w listopadzie 2024 r. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego z 11,7 proc. do 10,7 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

GUS podał, że w listopadzie w porównaniu z listopadem 2023 r. notowano niższą wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących o 6,0 proc.

Spośród prezentowanych grup o znacznym udziale sprzedaży przez Internet spadek udziału raportowały przedsiębiorstwa z grupy „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (z 30,9 proc. przed rokiem do 27,5 proc.), natomiast wzrost udziału wykazały jednostki z grup: „tekstylia, odzież, obuwie” (odpowiednio z 24,5 proc. do 27,3 proc.) oraz „meble, rtv, agd” (z 20,8 proc. do 21,3 proc.). (PAP Biznes)

KOMENTARZE

PIE: W 2025 r. tempo wzrostu konsumpcji będzie bliskie 3,5 proc.

Nadchodzący rok przyniesie tempo wzrostu konsumpcji zbliżone do 3,5 proc. - ocenił analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) Jakub Rybacki. Wyniki konsumpcji w tym roku są słabsze z powodu akumulacji oszczędności - dodał.

Analityk PIE Jakub Rybacki ocenił, że wzrost sprzedaży detalicznej w listopadzie "był przyzwoity na tle serii słabszych rezultatów". "Wyniki konsumpcji w 2024 są słabsze z uwagi na akumulacje oszczędności. Ta jednak skończy się w przyszłym roku, a tempo wzrostu wynagrodzeń wciąż będzie wysokie" - dodał.

Jak ocenił, wynik sprzedaży detalicznej zawdzięczamy głównie motoryzacji (28,1 proc.) oraz zakupom w galeriach handlowych – kategoria pozostałe powiększyła się 14,8 proc. "Sprzedaż sprzętu RTV i AGD jest wciąż słabsza niż przed rokiem" - dodał.

Jego zdaniem dane GUS sugerują, że w całym 2024 r. wydatki konsumpcyjne wzrosły o około 3 proc. Podkreślił, że duży wzrost zapasów z III kwartału prawdopodobnie wciąż może ulec rewizjom, co raczej podniesie konsumpcje. "Słabsze wyniki od prognoz związane były z akumulacją oszczędności – środki przechowywane na lokatach terminowych są obecnie znacznie większe, niż sugerowałby historyczny trend" - dodał.

"Niemniej nadchodzący rok przyniesie tempo wzrostu konsumpcji zbliżone do 3,5 proc. (...) Prawdopodobnie zobaczymy też mniejszą akumulację oszczędności – gospodarstwa zwiększą swoją skłonność do konsumpcji" - podsumował.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank ekonomiczny; przygotowuje raporty, analizy i rekomendacje dotyczące kluczowych obszarów gospodarki oraz życia społecznego w Polsce. 

ING BSK: Konsumpcja głównym motorem napędowym 

Konsumpcja jest głównym motorem napędowym popytu krajowego i wzrostu gospodarczego; dzięki zakupom w sezonie świątecznym wzrost PKB w IV kwartale br. może przekroczyć 3 proc. – ocenił ekonomista ING BSK Adam Antoniak w komentarzu do piątkowych danych GUS.

„W ujęciu rocznym największe wzrosty sprzedaży miały miejsce w przypadku pojazdów samochodowych, gdzie widzimy wzmożone zakupy przed wprowadzeniem nowych norm emisji spalin w 2025. Dynamicznie rosła sprzedaż w kategorii +pozostałe+ (13,8 proc. r/r), a także sprzedaż farmaceutyków (7,2 proc. r/r) oraz paliw (4,1 proc. r/r). Utrzymują się głębokie spadki w przypadku odzieży i obuwia (-14,7 proc. r/r), co sugeruje, że konsumenci nadal odkładają część zakupów, które w ich ocenie nie sią niezbędne” – napisał ekonomista ING BSK.

W jego ocenie sprzedaż odbudowuje się po słabym wrześniu i w listopadzie – jeśli wziąć pod uwagę dane po odsezonowaniu - była na poziome zbliżonym do sierpniowego. Ekonomista ocenił, że listopadowe dane pokazują, że konsumpcja prywatna w IV kw. powinna być wyraźnie mocniejsza niż w słabym III kw. 2024, kiedy konsumpcja wzrosła zaledwie o 0,3 proc. w ujęciu rocznym.

„Jest to o tyle ważne, że przy słabości popytu inwestycyjnego to właśnie konsumpcja jest głównym motorem napędowym popytu krajowego i wzrostu gospodarczego. Wzrost PKB w IV kw. 2023 r. zapowiada się nieco mocniej niż 2,7 proc. r/r w 3kw24. Mocny zakupowo sezon świąteczny może popchnąć wzrost konsumpcji i PKB powyżej 3 proc. r/r w IV kw. 2024. Widzimy szansę na nieco mocniejszy wzrost PKB w 2024 r. niż nasza obecna prognoza 2,7 proc.” – stwierdził Adam Antoniak. 

PKO BP: Konsumenci pozostają ostrożni

Konsumenci pozostają ostrożni, chociaż pod koniec roku lekko poprawiły się nastroje, w szczególności w zakresie dokonywania ważnych zakupów – napisali ekonomiści PKO BP w komentarzu do danych GUS.

„Listopadową sprzedaż ciągnęły w górę samochody (+28,1 proc. r/r, efekt zaostrzenia norm emisji spalin od 2025), rosła też sprzedaż farmaceutyków (+7,2 proc. r/r), paliw (+4,1 proc. r/r, efekt niskiej bazy) oraz w kategorii pozostałe (+14,8 proc. r/r).+Pod kreską+ była nadal sprzedaż odzieży (-14,7 proc. r/r, efekt reklasyfikacji dużego podmiotu do kategorii +pozostałe+), gazet i książek (-1,6 proc. r/r), a także mebli i sprzętu (-2,3 proc. r/r) oraz żywności (-0,2 proc. r/r), jednak w przypadku dwóch ostatnich kategorii spadki systematycznie hamują” – napisali analitycy PKO BP.

Ocenili oni, że dane potwierdzają, że początek sezonu świątecznego był dobry dla branży handlowej. Dodali, że dane z transakcji przeprowadzonych kartami PKO Banku Polskiego wskazują, że również w grudniu wydatki były zauważalnie wyższe niż przed rokiem. Zastrzegli jednak, że w tym roku sezon świąteczny jest krótszy i że w grudniu są tylko trzy soboty przed Bożym Narodzeniem, podczas gdy rok temu były cztery.

„Dane o sprzedaży potwierdzają, że kondycja konsumenta jest lepsza, niż wskazywałaby stagnacja konsumpcji w III kw. 2024 r. Wpisują się w nasz scenariusz zakładający wzrost spożycia w sektorze gospodarstw domowych o ok. 2,5 proc. r/r w IV kw. 2024 r. Dodatnie realne stopy procentowe wpierają odbudowę oszczędności, jednak nic w gospodarce nie uzasadnia porównywalnej tylko z tym, co widzieliśmy podczas pandemii różnicy pomiędzy realną dynamiką płac i konsumpcji obserwowanej w III kw. 2024 r. Konsumenci pozostają ostrożni, chociaż pod koniec roku lekko poprawiły się nastroje, w szczególności w zakresie dokonywania ważnych zakupów” – czytamy w komentarzu PKO BP. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj