Wielkie zmiany w cenach mieszkań w największych polskich miastach. Czegoś takiego dawno nie było

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 lutego 2025, 06:46
ulga hipoteczna pierwsze mieszkanie
ulga hipoteczna pierwsze mieszkanie/ShutterStock
Są lepsze wieści dla tych, którzy marzą o własnym M. W czwartym kwartale ubiegłego roku w siedemnastu  największych miastach ceny sprzedaży wzrosły w ujęciu rocznym średnio o 10,9 proc. na rynku pierwotnym i o 11,2 proc. na rynku wtórnym. Jest to odpowiednio o 2,8 oraz o 6,1 pkt. proc. mniej niż w poprzednim kwartale. Stabilizację cen można też zaobserwować na rynku najmu. W siedmiu największych miastach ceny najmu wzrosły średnio o 1,5 proc. w ujęciu rocznym.  Czy to już koniec drożyzny? Te bardziej optymistyczne dane znalazły się w raporcie Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Analiza rynku mieszkaniowego IV kwartał 2024 r.” oraz analizy sytuacji na rynku mieszkaniowym w grudniu 2024.

Utrzymuje się trend spowolnienia wzrostów cen mieszkań 

Podobnie jak w trzecim kwartale obserwujemy spowolnienie wzrostu cen mieszkań na obu rynkach. Ceny w szesnastu  miastach wojewódzkich i Gdyni wzrosły o 11,2 proc. rok do roku  na rynku wtórnym i o 10,9 proc. rok do roku  na rynku pierwotnym. Szczególne spowolnienie wzrostu cen nastąpiło wśród ofert z drugiej ręki – ponad dwukrotnie w zaledwie dwa kwartały, a jeszcze w  kwartale 2024 roku roczny wzrost cen na rynku wtórnym wynosił 23,5 proc

Jak wskazują autorzy raportu, większość miast wojewódzkich zanotowała jednocyfrowe wzrosty cen w ujęciu rocznym na obu rynkach. Na rynku wtórnym jedynie w Gdyni wśród największych polskich miast odnotowano na wzrost cen większy niż 10 proc. Na rynku deweloperskim duże miasta, które notowały dwucyfrowe wzrosty to Gdańsk, Wrocław i Warszawa. Stolica w ujęciu rocznym zanotowała wzrost 13,4 proc. na rynku pierwotnym i 7,7 proc. na rynku wtórnym.

W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszej stabilizacji wzrostu cen. W następnych kwartałach wzrost cen powinien zmierzać do poziomów jednocyfrowych we wszystkich miastach. Zdaniem Rady Polityki Pieniężnej obecny poziom stóp procentowych sprzyja realizacji celu inflacyjnego ze względu na planowane podwyżki cen administracyjnych energii w przyszłości – komentuje dane  Jędrzej Lubasiński, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego. 

Według prognoz obniżki stóp procentowych najpewniej będą miały miejsce dopiero w drugiej połowie 2025 r. Oznacza to, że zdolność kredytowa Polaków ze względu na komponent stóp procentowych nie zostanie szybko zwiększona, ale wzrost wynagrodzeń utrzyma ją na podobnym poziomie jak w IV kwartale 2024 r. Brak wzrastającego popytu przy nieznacznie spadającej podaży powinien doprowadzić do dalszej stabilizacji cen – ocenia ekspert.  

Wzrosty cen najmu zbliżone  do poprzednich kwartałów

Ceny najmu mieszkań w siedmiu największych miastach wzrosły średnio o 1,5 proc. w ujęciu rocznym. Jest to podobny wzrost jak w poprzednich kwartałach. W ujęciu kwartalnym ceny spadły o 1 proc. W mieszkaniach z najpopularniejszego segmentu wielkościowego (40-60 metrów kwadratowych), który stanowi około 40-45 proc. oferty, przeciętna cena najmu wyniosła 2,7 tys.  w sześciu największych miastach poza Warszawą i 3,7 tys. w samej Warszawie. W stolicy ceny najmu pozostały zbliżone do cen z końca 2023 roku. Jedynie w najmniejszych i największych segmentach wielkościowych przeciętna cena najmu zmieniła się o więcej niż 1 proc. w ujęciu rocznym – w mieszkaniach do 25 m2 wzrosła o 1,1 proc., a w mieszkaniach od 90 metrów kwadratowych  – spadła o 1,4 proc.

Liczba mieszkań dostępnych na wynajem znacząco spadła. W siedmiu największych miastach w czwartym kwartalne  2024 roku była ona o 12 proc. niższa niż w analogicznym okresie w 2023 roku. Sześć największych miast poza Warszawą odnotowało spadek liczby mieszkań na wynajem średnio o 15 proc. rok do roku,  podczas gdy w stolicy było to 7 proc. rok do roku. 

Polska w czołówce wzrostów  cen mieszkań w regionie

W czwartym kwartale  ubiegłego roku  największe roczne wzrosty cen miast miały miejsce w największych miastach Czech i Polski. W Gdańsku ceny na obu rynkach wzrosły średnio o 14 proc., podobnie jak w Pilznie i Brnie – o 13 proc. Dwucyfrowe wzrosty zaobserwowano również w Warszawie, Bratysławie, Pradze i Libercu. W państwach regionu ceny rosły najwolniej w Estonii – zarówno w Tallinie, jak i w Taru zmiany cen oscylowały wokół 1 proc.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj