Szef rządu mówił, że druga fala epidemii jest "gigantycznym wyzwaniem", także dla Polski. Zapewniał, że przy ewentualnym dużym przyroście zakażeń koronawirusem za dwa, trzy lub cztery tygodnie, gdyby się "ziścił czarny, niedobry scenariusz", Polska będzie gotowa ze szpitalami tymczasowymi.

"Ale w międzyczasie realizujemy pełną organizację od strony operacyjnej, dodatkowych łóżek w szpitalach podlegających MON, MSWiA i MZ i także w różnych szpitalach powiatowych, w których dochodzi do zmian operacyjnych, organizacyjnych, po to właśnie, by nie zabrakło miejsc na leczenie pacjentów, którzy zachorowali na COVID-19" - powiedział Morawiecki.

Zaznaczył zarazem, że zdaje sobie sprawę z tego, że są niepokoje dotyczące stanu gospodarki. "Chcę zapewnić, że idziemy drogą środka, że jeśli będą potrzebne dodatkowe obostrzenia, to te obostrzenia za dwa, trzy dni ogłosimy i one będą w taki sposób skonstruowane, żeby ogromna część naszej gospodarki w jak najmniejszym stopniu ucierpiała, bo obrona miejsc pracy i możliwości świadczenia pracy dla przedsiębiorców jest fundamentalnym warunkiem powodzenia walki z epidemią. Ochrona zdrowia i ochrona miejsc pracy, obrona naszych przedsiębiorców - to jest ta droga, którą obraliśmy" - oświadczył premier.

Mówił, że obie skrajne postawy - tych, którzy proponują wprowadzenie całkowitego lockdownu oraz tych, którzy negują istnienie koronawirusa - są błędne. Apelował także do seniorów i wszystkich, którzy mogą zmniejszyć zakres kontaktów społecznych i np. świadczyć pracę w sposób zdalny - aby to zrobili.

Reklama

Premier: w magazynach jest jeszcze ponad 2 tys. respiratorów

Dokonywane są zakupy sprzętu specjalistycznego; w leczenie koronawirusa zaangażowanych jest około 600 respiratorów, prócz tego wolnych jest 810, a w magazynach znajduje się ich ponad dwa tysiące - mówił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

Na briefingu podczas wizyty w Składnicy Agencji Rezerw Materiałowych w Tomaszowie Mazowieckim szef rządu mówił, że szpitale - które są na pierwszej linii walki z koronawirusem - muszą mieć odpowiednie zaopatrzenie w sprzęt.

"Dlatego Agencja Rezerw Materiałowych i inne agendy państwowe w ciągu ostatnich kilku miesięcy dokonały ogromnych zakupów sprzętów. Wśród tych zakupów znalazło się około pół miliarda rękawiczek, masek, kilkanaście milionów tych najbardziej zaawansowanych masek dla medyków: FFP2, FFP3 - zapasy na najbliższych parę miesięcy" - wyliczał premier.

Jak mówił, jednocześnie dokonywane są zakupy bardziej specjalistycznego sprzętu, jak kardiomonitory czy respiratory. "Jeśli chodzi o respiratory, to dzisiaj w leczenie Covid-19 zaangażowanych jest około 600 respiratorów w odpowiednich miejscach w szpitalach. Prócz tego wolnych dzisiaj jest 810 respiratorów, ale tu, na magazynach w tym miejscu i w innych miejscach w Polsce jest ponad dwa tysiące respiratorów, które są dystrybuowane do szpitali" - poinformował Morawiecki.

Przekazał też, że tylko w zeszłym tygodniu z magazynów Agencji Rezerw Materiałowych wyjechało 350 respiratorów i około 300 kardiomonitorów do blisko 100 szpitali.

Premier: w kolejnych miesiącach zamówimy po 20 tys. dawek leku remdesivir

W minionych miesiącach zamówiliśmy ok. 80 tys. dawek leku remdesivir, który wspomaga leczenie COVID-19, a w kolejnych miesiącach zamówimy po 20 tys. dawek - poinformował w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że obecnie jest w kraju 3 mln szczepionek na grypę.

Na briefingu podczas wizyty w Składnicy Agencji Rezerw Materiałowych w Tomaszowie Mazowieckim premier podziękował wszystkim pracownikom Agencji, którzy nabywali specjalistyczny sprzęt do walki z pandemią koronawirusa.

Morawiecki poinformował, że "z chłodni w magazynie Agencji Rezerw Materiałowych wyjechał lek remdesivir", który wspomaga leczenie COVID-19. "Tego leku w minionych miesiącach zamówiliśmy 80 tys. dawek. W tym miesiącu 20 tys. i w przyszłych po 20 tysięcy" - zaznaczył.

"Podobnie szczepionki na grypę. W minionym roku szczepionek na grypę było 1,4 mln. Dzisiaj jest 3 mln i w zamówieniach kolejne miliony szczepionek" - przekazał premier.