Kierownictwo firm z australijskiego przemysłu litowego zostało w tym tygodniu zalane ofertami przez bankierów i brokerów na forum górniczo-wydobywczym w miasteczku Kalgoorlie. Inwestorzy omawiali umowy mające na celu zabezpieczenie części inwestycji o wartości szacowanej na 42 miliardy dolarów, potrzebnych producentom metali do osiągnięcia ich celów biznesowych. Globalne koncerny motoryzacyjne starały się o udziały producentów na otwartym rynku, zawierały umowy na dostawy, a nawet przekazały gotówkę na rozbudowę kopalni.

Reklama

Koncerny samochodowe wymachują pieniędzmi

„Apetyt jest nienasycony”, powiedział w wywiadzie Dale Henderson, dyrektor generalny Pilbara Minerals Ltd.. „Każdy producent litu jest w tej chwili bardzo popularny”.

Ponieważ cały wzrost netto sprzedaży samochodów w zeszłym roku pochodził z pojazdów elektrycznych, popyt na surowce niezbędne do produkcji akumulatorów nagle wzrósł. Chiny dominują w łańcuchu dostaw litu, więc kraje zachodnie starają się rozwijać własną produkcję. Kopalnie w Australii, gdzie według US Geological Survey znajduje się około połowy światowej podaży surowca, są teraz pożądanym kontrahentem dla producentów samochodów wymachujących pieniędzmi.

W lipcu Ford Motor Co. ogłosił umowę z Liontown na prawie jedną trzecią oczekiwanej produkcji kopalni w nadchodzących latach, jej wartości jednak nie ujawniono. W ramach umowy Ford zapewnił Liontown kredyt w wysokości 300 milionów dolarów australijskich (210 milionów dolarów) na dalszą rozbudowę zakładu w Kathleen Valley.

Transakcja ta była następstwem wcześniejszych tak zwanych umów na przejęcie Liontown z Tesla Inc. i południowokoreańskim producentem baterii LG Chem Ltd. Nastąpiła tydzień po tym, jak europejski producent samochodów Stellantis przejął udziały w australijskiej kopalni litu Vulcan Energy Resources.

Wzrosty cen litu

W ubiegłym roku cena litu wzrosła prawie 500 proc. Rynek litu będzie napięty, a ceny prawdopodobnie pozostaną wysokie przez resztę roku - wynika z prognoz BloombergNEF. Dyrektor generalny Tesli Elon Musk na Twitterze ubolewał nad wzrostem cen, sugerując, że producent samochodów być może będzie musiał wejść na rynek wydobywczy i rafineryjny.

Według Benchmark Mineral Intelligence, do końca dekady branża będzie potrzebować aż 42 miliardów dolarów inwestycji, aby zaspokoić popyt.