Rynek pracy schładza się. Czy będzie silny wzrost bezrobocia w Polsce?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 kwietnia 2023, 11:26
praca biuro zespół team
Rynek pracy schładza się. Czy będzie silny wzrost bezrobocia w Polsce?/shutterstock
W scenariuszu bazowym nie spodziewamy się znaczącego spadku zatrudnienia i wzrostu bezrobocia w obecnym cyklu – ocenił starszy ekonomista ING Adam Antoniak w komentarzu do piątkowych danych GUS o zatrudnieniu.

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2023 r. wyniosło 7.508,34 zł, co oznacza wzrost o 12,6 proc. rdr - podał Główny Urząd Statystyczny w piątek. Zatrudnienie w tym sektorze rdr wzrosło o 0,5 proc.

Jak przekazał starszy ekonomista ING Adam Antoniak, z danych wyłania się obraz nadal napiętego rynku pracy, chociaż widoczne są sygnały stopniowego schładzania.

"Spadek zatrudnienia jest jednak na tyle nieduży, że nie ogranicza presji na podwyżki wynagrodzeń. Rynek pracy zwykle z opóźnieniem reaguje na zmiany koniunktury, jednak w scenariuszu bazowym nie spodziewamy się znaczącego spadku zatrudnienia i wzrostu bezrobocia w obecnym cyklu" – stwierdził ekspert.

Dodał, że przy utrzymaniu się obecnych trendów w zakresie płac i spodziewanym spadku inflacji CPI w kolejnych miesiącach, w II połowie 2023 r. "powinniśmy już obserwować wzrosty realnych wynagrodzeń, co będzie sprzyjało stopniowej odbudowie konsumpcji".

Jak zauważył analityk, wpływ słabszej koniunktury na krajowy rynek pracy jest dotychczas ograniczony, ale marzec przyniósł kolejne sygnały jego wychładzania. Zatrudnienie wzrosło o 0,5 proc. rdr wobec prognoz ING i konsensusu na poziomie 0,6 proc. – zwrócił uwagę. Dodał, że w stosunku do poprzedniego miesiąca odnotowano spadek o 9 tys. etatów i był to drugi miesiąc z rzędu, w którym stwierdzono spadek zatrudnienia mdm. Powołując się na dane GUS Antoniak wskazał, że było to wynikiem zwolnień i przejść pracowników na emeryturę.

Ekspert przekazał, że wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 12,6 proc. rdr był wyższy od konsensusu (12,5 proc.), ale niższy od prognoz ING (13,0 proc.) i nastąpił po wzroście w lutym na poziomie 13,6 proc. rdr.

"Niższy niż w lutym wzrost płac w marcu nie jest w naszej ocenie sygnałem słabnięcia presji płacowej, ale konsekwencją wysokiej bazy odniesienia (znaczące podwyżki wynagrodzeń w marcu 2022) oraz faktu, że w lutym tego roku mieliśmy do czynienia z jednorazowymi podwyżkami płac (m.in. premie inflacyjne) w górnictwie i energetyce. W marcu firmy nadal podnosiły wynagrodzenia zasadnicze" – przekazał ekonomista. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj