Forsal logo

Wielka ucieczka na przedmieścia. Łódź traci 17 osób dziennie, Bydgoszcz zwija się najszybciej, a Kraków zalicza demograficzny odlot

Widok z lotu ptaka na obrzeża polskiego miasta, łączący bloki mieszkalne na pierwszym planie z zabudową jednorodzinną i dużą ilością zieleni w świetle zachodzącego słońca.
Polacy masowo wybierają życie poza centrami metropolii. Ilustracja zjawiska suburbanizacji na obrzeżach miast/Sebastian Żórawski
Polska w zaledwie pół roku straciła niemal 90 tys. mieszkańców, ale prawdziwy demograficzny wstrząs widać na mapie największych miast. Aż 15 z 18 stolic województw gwałtownie się kurczy, Łódź traci ponad 17 osób dziennie, a Bydgoszcz i Gorzów zwijają się w zastraszającym tempie. Na tym ponurym tle wyrosła jednak jedna metropolia, która całkowicie odjechała reszcie Polski.

Mapa Polski się nie zmieniła, ale demografia tak

Na koniec 2024 roku Polska liczyła 37 489 087 mieszkańców. Rok później było ich już 37 332 510. W ciągu zaledwie dwunastu miesięcy ubyło 156 577 osób (spadek o 0,42 proc.) to więcej ludzi, niż mieszka w całej Zielonej Górze.

Najnowszy raport GUS za pierwsze półrocze 2026 roku pokazuje, że ten trend nie tylko nie wyhamował, ale w metropoliach przybrał wręcz dramatyczny obrót. Gdy spojrzymy na miasta wojewódzkie, kraj zaczyna dzielić się na dwa zupełnie różne światy.

Wielka ucieczka z metropolii. Przedmieścia przeżywają oblężenie

Jednym z najbardziej wyrazistych trendów z najnowszego raportu jest masowy odpływ mieszkańców z samych miast na ich obrzeża. Polacy szukają przestrzeni i tańszych nieruchomości, co widać w statystykach:

  • Poznań w pół roku stracił 1 129 mieszkańców, ale otaczający go powiat poznański urósł aż o 2 050 osób.
  • Wrocław odnotował spadek o 22 osoby, podczas gdy sąsiedni powiat wrocławski zyskał aż 1 622 nowych mieszkańców.

Łączny bilans miast wraz z ich powiatami pozostaje dodatni, co pokazuje, że regiony te wcale nie wymierają, ale po prostu ich mieszkańcy przenieśli się za granicę administracyjną miasta.

Polska traci niemal 500 osób każdego dnia!

W skali całego kraju sytuacja wygląda jednak dramatycznie. Na koniec 2025 roku w Polsce mieszkało 37 332 510 osób. Sześć miesięcy później było nas już tylko 37 242 958. W pół roku z mapy demograficznej kraju wyparowało 89 552 mieszkańców.

W przeliczeniu na 181 dni pierwszego półrocza daje to zatrważający rachunek: Polska traci średnio niemal 495 osób dziennie.

Kraków zalicza demograficzny odlot. Zmiażdżył Warszawę

Spośród 18 stolic województw (uwzględniając po dwa miasta w woj. kujawsko-pomorskim i lubuskim) wzrost odnotowały zaledwie trzy miasta:

  • Kraków (+2 879 osób)
  • Warszawa (+200 osób)
  • Rzeszów (+168 osób)

Wynik stolicy Małopolski to prawdziwy fenomen. Podczas gdy Warszawa zyskała zaledwie symboliczne 200 osób, Kraków zaliczył gigantyczny skok, powiększając się o 2 879 mieszkańców (do poziomu 819 493). Przyrost w Krakowie był niemal 14 razy większy niż w stolicy! Magnesem okazują się migracje, bo na pobyt stały sprowadziło się tu o 3 194 osoby więcej, niż z miasta wyjechało.

Łódź i Bydgoszcz na dnie. Gdańsk znika z podium

Na drugim biegunie znalazła się Łódź, która liczbowo straciła najwięcej w całym kraju. Populacja miasta skurczyła się o 3 137 osób, co daje ponad 17 mieszkańców mniej każdego dnia. W Łodzi zgonów było ponad dwukrotnie więcej niż urodzeń.

Pod względem procentowym Łódź dzieli niechlubne pierwsze miejsce z Bydgoszczą, bo oba miasta skurczyły się o 0,49%. Tuż za nimi uplasowały się Kielce (-0,48%) oraz Gorzów Wielkopolski (-0,47%).

Niespodzianką zestawienia jest Gdańsk, który po raz pierwszy wypadł z grupy miast rosnących i stracił 278 mieszkańców.

Pełny ranking stolic województw

Miasto

Ludność 30.06.2026

Zmiana osób

Zmiana procentowa

1. Kraków

819 493

+2 879

+0,35%

2. Rzeszów

199 604

+168

+0,08%

3. Warszawa

1 866 929

+200

+0,01%

4. Wrocław

672 579

-22

ok. -0,0033%

5. Gdańsk

489 050

-278

-0,06%

6. Zielona Góra

138 312

-164

-0,12%

7. Poznań

533 110

-1 129

-0,21%

8. Olsztyn

164 999

-394

-0,24%

9. Opole

124 260

-303

-0,24%

10. Białystok

288 476

-741

-0,26%

11. Lublin

325 745

-940

-0,29%

12. Katowice

276 563

-852

-0,31%

13. Toruń

192 159

-625

-0,32%

14. Szczecin

382 271

-1 515

-0,39%

15. Gorzów Wlkp.

113 032

-537

-0,47%

16. Kielce

177 980

-857

-0,48%

17. Bydgoszcz

319 528

-1 572

-0,49%

18. Łódź

636 753

-3 137

-0,49%

Dramat w statystykach: Wszędzie zmarło więcej osób, niż się urodziło

Najbardziej niepokojącym wnioskiem z najnowszego raportu GUS jest fakt, że ani jedno z 18 miast wojewódzkich nie zanotowało dodatniego przyrostu naturalnego. Wszędzie, nawet w rosnącym Krakowie, Warszawie czy Rzeszowie, zmarło więcej osób, niż się urodziło. Łączny ubytek naturalny w stolicach województw wyniósł aż 13 476 osób, a ubytek ten nadrabiany jest wyłącznie dzięki napływowi migrantów.

Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)

Które miasto w Polsce traci najwięcej mieszkańców?

Największy spadek liczbowy odnotowała Łódź. W pierwszym półroczu 2026 roku jej populacja skurczyła się o 3 137 osób, co oznacza średnio ponad 17 mieszkańców mniej każdego dnia. Pod względem procentowym największy spadek zaliczyły Łódź oraz Bydgoszcz (po ok. -0,49%).

Dlaczego Kraków zyskał tak wielu mieszkańców w porównaniu z Warszawą?

Kraków zanotował potężne dodatnie saldo migracji na pobyt stały (+3 194 osoby), co przy niewielkim ubytku naturalnym (-315 osób) dało przyrost o 2 879 mieszkańców. W Warszawie dodatnie saldo migracji (+1 678) zostało niemal w całości zneutralizowane przez dużą przewagę zgonów nad urodzeniami (-1 478 osób), przez co stolica urosła zaledwie o 200 osób.

Czy spadek liczby ludności oznacza, że ludzie masowo wyjeżdżają z miast?

Niekoniecznie. W wielu miastach kluczowym czynnikiem jest ruch naturalny, czyli przewaga zgonów nad urodzeniami. Przykładowo w Łodzi aż za 88 proc. całego spadku populacji odpowiada ubytek naturalny, a nie wyjazdy mieszkańców.

Źródło i metodologia: GUS, opracowanie własne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Anna Zdrowecka
Anna Zdrowiecka

Anna Zdrowiecka jest dziennikarką i redaktorką specjalizującą się w szeroko rozumianej tematyce konsumenckiej. Pisze o zmianach, usługach, nowych rozwiązaniach oraz codziennych problemach, które mogą wpływać na decyzje i wydatki czytelników. Publikuje w serwisach Infor.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i Zdrowiego.pl.

W swoich artykułach porusza między innymi tematykę domowych poradników, zakupów, usług, technologii użytkowej, telekomunikacji oraz praw konsumenta. Skupia się przede wszystkim na praktycznym znaczeniu opisywanych zmian, wyjaśnia, kogo dotyczą, co oznaczają w codziennym życiu i na co warto zwrócić uwagę.

Stawia na prosty, zrozumiały język, rzetelne źródła oraz informacje, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWielka ucieczka na przedmieścia. Łódź traci 17 osób dziennie, Bydgoszcz zwija się najszybciej, a Kraków zalicza demograficzny odlot »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj