Przez zdecydowaną większość swojej historii, ludzkość zamieszkiwała głównie małe osady. Rozwój miast spowodowany między innymi industrializacją zupełnie zmienił tę sytuację. W skali całego globu symboliczny był rok 2007. Wtedy wedle danych ONZ liczba ludności miejskiej po raz pierwszy okazała się wyższa niż łączna liczba ludzi mieszkających na wsi. Wszystko wskazuje, że w skali globalnej szybki urbanizacyjny trend nadal będzie kontynuowany. Motorem napędowym światowej urbanizacji mają być nie tylko duże kraje azjatyckie. Niektóre prognozy wskazują, że około 2070 r. dwie największe aglomeracje będą znajdowały się w Afryce.

Za 30 lat tylko 1/3 populacji globu pozostanie na wsiach

O szybko postępującym procesie globalnej urbanizacji świadczy fakt, że w 2018 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych szacowała udział ludności miejskiej już jako 55%. Taki wynik uwzględnia różne definicje miast, które zależą np. od specyfiki demograficznej poszczególnych państw. Przykładowo w Japonii status miasta mają tylko miejscowości liczące co najmniej 50 000 mieszkańców. Jeżeli zaś chodzi o Szwecję, to analogiczny limit populacji dla obszaru miejskiego wynosi tylko 200 osób. Większość krajów nie stosuje jednak kryterium dotyczącego minimalnej liczby ludności i opiera się m.in. na lokalnej gęstości zaludnienia. Pomimo rozbieżności definicyjnych, szacunki ONZ są wartościowe, gdyż pokazują ogólny trend. Eksperci tej organizacji prognozują, że w 2050 r. aż 68% ludności globu będzie zamieszkiwało tereny miejskie.

Ponad 200 milionów Chińczyków niebawem opuści wieś

Poniższa mapa potwierdza, że Chiny będą miały ogromny wpływ na wzrost światowego wskaźnika urbanizacji. Gdy Mao Zedong proklamował Chińską Republikę Ludową, tylko 12% ludności tego kraju zamieszkiwało miasta. Dwadzieścia lat temu, analogiczny wynik wynosił 36%. Obecnie już ponad 60% Chińczyków zasiedla tereny miejskie. W 2050 r. zaledwie jeden z pięciu obywateli Państwa Środka będzie mieszkał na wsi. Aktualnie chińskie władze intensywnie myślą nad zaplanowaniem miejsca do życia dla dodatkowych 220 milionów Chińczyków. Mowa o osobach, które do 2030 r. przeniosą się ze wsi do miast.

Odsetek ludności na terenach miejskich - 2017 i 2050 rok / Rynekpierwotny.pl

Indie to kolejny motor napędowy światowej urbanizacji

W kontekście urbanizacji, nie można oczywiście zapominać o Indiach, czyli kraju, który właśnie dogania Chiny pod względem wielkości populacji. Według ONZ, liczba mieszkańców miast w Indiach wzrosła z około 220 milionów (1990 r.) do 420 milionów (2014 r.). Równocześnie w analizowanym okresie liczba mieszkańców slumsów zmniejszyła się ze 120 milionów do 100 milionów. Ponad dwukrotny spadek odsetka ludności Indii mieszkającej w slumsach to duży sukces cywilizacyjny, choć skala biedy na terenie metropolii takich jak np. Delhi, Kalkuta lub Bombaj nadal przytłacza.

Afryka również będzie miała dwie potężne metropolie

Poniższa tabela bazująca na prognozach ONZ wskazuje, że w 2035 r. to właśnie aglomeracja z Indii będzie największa na świecie. Liczące ponad 43 miliony ludzi Delhi zupełnie zdystansuje Tokio. Japońskie megamiasto obecnie wciąż dzierży palmę pierwszeństwa z wynikiem na poziomie około 37 milionów. Za niecałe 15 lat, oprócz Delhi w globalnej czołówce mogą znaleźć się następujące metropolie posiadające o wiele więcej niż 25 mln mieszkańców:

  • Tokio - 36,0 mln
  • Szanghaj - 34,3 mln
  • Dhaka - 31,2 mln
  • Kair - 28,5 mln
  • Bombaj - 27,3 mln
  • Kinszasa - 26,7 mln

Temat kongijskiej Kinszasy wydaje się ciekawy, bo wedle długookresowych prognoz to właśnie ona ma być jednym z największych miast globu w przyszłości. W roku 2075 trójka największych globalnych aglomeracji może wyglądać następująco:

  • Kinszasa - 58,4 mln
  • Bombaj - 57,9 mln
  • Lagos - 57,2 mln

Powyższe prognozy z ciekawego artykułu naukowego (Socioeconomic Pathways and Regional Distribution of the World’s 101 Largest Cities, Daniel Hoornweg & Kevin Pope) trzeba traktować ostrożnie ze względu na długi horyzont czasowy. Wspomniane projekcje pokazują jednak, jak duże wyzwania w zakresie urbanizacji stoją przed krajami, które obecnie słabo radzą sobie z tym procesem. Szczególne obawy dotyczą np. Demokratycznej Republiki Konga, gdzie ponad 70% ludności miast mieszka w slumsach.

15 największych aglomeracji na świecie / Rynekpierwotny.pl

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl