Niemiecki bank centralny zaktualizował swoje prognozy, które są publikowane dwa razy do roku. Czerwcowe przewidywania są bardziej optymistyczne niż te grudniowe. W ocenie analityków Banku największa gospodarka Europy zwiększy się w 2021 roku o 3,7 proc., zaś w przyszłym toku wzrost PKB może sięgnąć nawet 5,2 proc. Wcześniejsze przewidywania zakładały wzrost PKB o odpowiednio 3 i 4,5 proc.

„Niemiecka gospodarka pokonuje kryzys związany z koronawirusem” – napisał w oświadczeniu szef Bundesbanku Jens Weidmann. Powstrzymanie pandemii spowoduje efekt nadganiania, szczególnie z obszarze prywatnej konsumpcji oraz w tych sektorach usług, które zostały dotknięte przez lockdowny.

Wciąż jednak potężny niemiecki sektor przemysłowy musi mierzyć się z wyzwaniami ze strony ciągłości łańcuchów dostaw. Dlatego to prywatna konsumpcja pozostanie główną siłą napędzającą ożywienie – ocenia Bank.

Jeśli chodzi o inflację, Bundesbank podtrzymał swoje stanowisko, że obecne wahania cen w niektórych obszarach są napędzane przez czynniki czasowe, takie jak na przykład powrót do wyższych stawek podatku VAT, nowe certyfikaty związane z emisją CO2 oraz wzrost cen energii i żywności.

Wzrost cen w maju wyniósł w Niemczech 2,4 proc. Szef Bundesbanku ocenił, że to nie koniec wzrostów inflacji. „Możliwe, że stopa inflacji może czasowo osiągnąć poziom 4 proc. w okolicach końca roku” – dodał Weidmann.