Zapewnił, że rząd opiera się na modelach rozprzestrzeniana się koronawirusa, opracowywanych przez odpowiednie instytucje i na danych Ministerstwa Zdrowia.

Pytany w sobotę w rmf24.pl o chaos przy podejmowaniu decyzji o kolejnych ograniczeniach, Szefernaker przyznał, że kiedy decyzje są podejmowane szybko, w mieniającej się sytuacji, to wkradają się także błędy komunikacyjne, których nie można się ustrzec, bo jesteśmy tylko ludźmi.

"Jesteśmy na froncie walki z chorobą i rzeczywiście te działania są podejmowane bardzo często z godziny na godzinę, z dnia na dzień, być może nie zawsze ta komunikacja jest taka, jak wszyscy by sobie tego życzyli" – powiedział.

"Jeżeli popełniamy błędy w komunikacji, to przepraszamy, ale w tej chwili żyjemy w takiej rzeczywistości, gdzie trzeba podejmować decyzje z godziny na godzinę" – dodał.

Reklama

Zapewniał, że podejmowane działania "nie są przeciwko komukolwiek, są związane z sytuacją, w jakiej jesteśmy, a mamy niespotykaną w dzisiejszych czasach epidemię".

Na pytanie o dane, którymi kieruje się rząd, zapewnił, że "wszystkie instytucje, które pracują dla rządu, tworzą modele rozprzestrzeniania się choroby, działają na podstawie danych Ministerstwa Zdrowia" i informacji od wojewodów.

"Myślę, że w najbliższym czasie przedstawimy szeroko opinii publicznej, jak wygląda współpraca rządu z instytucjami, które tworzą różnego rodzaju modele rozprzestrzeniania się choroby" – dodał. (PAP)

Autor: Jakub Borowski