Dziedzictwo Trumpa. Republikanie mają ogromny bałagan do posprzątania

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 stycznia 2021, 22:01
Zamieszki na Kapitolu
<p>Zamieszki na Kapitolu</p>/PAP/EPA
Republikanie mają problem, bo teraz muszą zmierzyć się z dziedzictwem ustępującego prezydenta

Zwolennicy prezydenta Donalda Trumpa wdarli się na Kapitol. Podczas zamieszek życie straciły cztery osoby, Waszyngton, 6 stycznia 2021 r.

W dniu, kiedy Kongres zatwierdza wyniki głosowania w Kolegium Elektorskim, odchodzący prezydent zwołuje manifestację w Waszyngtonie. O wyborach mówi, że zostały „sfałszowane” i „skradzione”. Swojego zastępcę nawołuje do tego, żeby „zrobił to, co właściwe”, czyli zablokował uznanie przez parlament wyniku głosowania, a republikanów, którzy się temu sprzeciwiają, nazywa „słabymi”. Dla odmiany manifestantów zebranych w Waszyngtonie nazywa „patriotami”. Chwilę wcześniej jego prawnik i specjalista do specjalnych poruczeń Rudy Giuliani mówi, że skoro wybory zostały sfałszowane, to jedyną drogą jest „pojedynek sądowy”. Innymi słowy, o werdykcie ma przesądzić to, kto wygra w nim walkę. Czy to się mogło skończyć inaczej niż szturmem na Kapitol?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj