Portal wskazuje, że autorytarny przywódca Białorusi wykorzystuje organy ścigania przeciwko przywódcom niewielkiej mniejszości etnicznej Polski, stanowiącej około 3 procent populacji kraju, który liczy 9,5 miliona mieszkańców.

Polska staje się wrogiem zewnętrznym, a mniejszość jest związana z Polską. W ten sposób społeczność staje się piątą kolumną, wewnętrznym wrogiem wspierającym Zachód - powiedział Andrzej Pisalnik, dziennikarz i członek zarządu Związku Polaków na Białorusi.

Brukselski portal przypomina, że w zeszłym tygodniu Białoruś nakazała aresztowanie czterech wybitnych działaczy polskich, w tym liderów lokalnej społeczności Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta. Zarzucono im łamanie przepisów dotyczących masowych zgromadzeń podczas corocznych targów ludowych, a także nawoływanie do nienawiści narodowej i religijnej, za co grozi kara więzienia do 12 lat.

Historyczne zaszłości rozbudzają strach

Reklama

Przed 1939 r. zachodnia część Białorusi należała do Polski, a Łukaszenka - zdaniem "Politico" - chętnie podsyca napięcia z Warszawą i regularnie ostrzega swoich rodaków o militarnym zagrożeniu ze strony Polski i polskich dążeniach nacjonalistycznych do odzyskania utraconych terytoriów, choć w Polsce takich tendencji nie ma.

„W pobliżu naszych zachodnich i północnych granic stale rośnie obecność wojskowa. Polska i kraje bałtyckie stały się poligonem do regularnych ćwiczeń i ćwiczeń wojsk NATO - ostrzegał Łukaszenka w grudniu.

Zdaniem "Politico", atak na Polaków jest związany z zapowiedzią przez opozycję kolejnej fali protestów tej wiosny w celu odsunięcia Łukaszenki od władzy.

„Gdy wygasłe jesienią protesty powrócą na wiosnę, w kraju będzie silniejszy sprzeciw, zwłaszcza w obliczu zaostrzania się wewnętrznego kryzysu politycznego i gospodarczego” - powiedział portalowi wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

„Trzeba stworzyć wroga zewnętrznego, tak jak w czasach sowieckich za wszystkie problemy wewnętrzne obwiniano działalność wrogów zagranicznych… a Łukaszenka to mentalny Sowiet” - dodał minister Przydacz.

Polska odpowiedź na szykany

Brukselski portal wskazuje, że w odpowiedzi na aresztowania, premier Polski Mateusz Morawiecki oskarżył reżim Łukaszenki o branie „zakładników” w celu zastraszenia polskiej mniejszości.

Ostanie wydarzenia zostały także dostrzeżone na szczeblu europejskiej dyplomacji. Szef unijnej polityki zagranicznej Josep Borrell wezwał białoruskie władze do „natychmiastowego i bezwarunkowego” uwolnienia Borys i Poczobuta.

„Ukierunkowanie na mniejszość polską narusza międzynarodowe zobowiązania (Białorusi-PAP) dotyczące ochrony mniejszości narodowych” - napisał Gitanas Nausėda, prezydent Litwy.