Jak Lewica zagłosuje za ustawą podatkową, wdrażającą zmiany przewidziane w Polskim Ładzie?

Bardzo złym rozwiązaniem jest pakietowanie ustaw, które dokonują zmian w wielu sferach. Chciałbym zagłosować za zwiększeniem kwoty wolnej i wolałbym, aby w Polsce podatki były bardziej progresywne. Mam jednak obawy, że większa składka zdrowotna może uderzyć w klasę średnią. Jak zobaczymy ostateczny kształt tej ustawy, to podejmiemy decyzję.
Reklama

Dziś JDG, ludzie na podatku liniowym, którzy zarabiają dobrze, mają opodatkowanie na poziomie 20 proc., a pracownicy łącznie ze składkami ok. 40 proc. W ryczałcie im więcej ktoś zarabia, tym relatywnie płaci mniej. Czy to nie jest dziura, którą trzeba zaszyć?

Konstrukcja systemu podatkowego w Polsce jest zła i niesprawiedliwa. Dlatego trzeba ją zmieniać i dążyć do większej progresji. Takiej, że więcej zarabiający mają większe obciążenia.

Rozwiązania podatkowe w Polskim Ładzie są neutralne do ok. 13 tys. zł netto. Inaczej w działalności gospodarczej – tu już od 6 tys. zł zaczyna się strata. Ale można przejść na ryczałt i spod tego topora częściowo uciec.

Nie podoba mi się, jak mówimy o kombinowaniu przy podatkach. Że ktoś musi uciekać do jednoosobowej działalności, na zlecenie albo umowy o dzieło. Gdybyśmy mieli jasny system podatkowy, w którym umowa o pracę jest progresywnie opodatkowana, a działalności gospodarcze w przypadku dużych zarobków zapłacą więcej, mielibyśmy większy spokój społeczny. Dziś go nie mamy, bo można odnieść wrażenie, że ten, kto zarabia 3 tys. zł, płaci tyle samo podatku co ten, który zarabia 6 albo 9 tys. zł. Dopóki tego nie zmienimy, będziemy mieli takie problemy jak teraz. PiS mógłby to załatwić, gdyby to, co dziś proponuje, rozdzielił na różne akty ustawowe. Tymczasem dobre i złe rozwiązania pakietuje w jednej ustawie, chce to załatwić szybko i bez problemu. Ale gdyby był uczciwy społecznie, położyłby kilka projektów i każdy by wiedział, gdzie są lewicowcy, socjaliści, gdzie mamy liberałów, a gdzie konserwatywną prawicę.
Rozmawiali Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, współpr. AO