Grupa posłów pozna akta śledztwa ws. prezesa NIK

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2021, 08:33
Sala obrad Sejmu
<p>Sala obrad Sejmu</p>/Shutterstock
Akta śledztwa prowadzonego w sprawie Mariana Banasia będą dostępne dla posłów pod rygorem zachowania tajemnicy – informuje w środę "Rzeczpospolita".

Według dziennika "po miesiącu oczekiwania, od środy, 8 września, grupa posłów będzie mogła zapoznać się z materiałami postępowania prokuratorskiego, które zgromadzono w sprawie majątku Mariana Banasia, prezesa Najwyższej Izby Kontroli".

"Wnioskowali o to posłowie sejmowej Komisji Regulaminowej, którzy mają głosować wniosek o uchylenie mu immunitetu. Prowadzący śledztwo postawili jednak posłom kilka warunków" – zaznacza "Rz".

Prokuratura Krajowa wyjaśniła dziennikowi, że "Prokuratura Regionalna w Białymstoku udostępni posłom sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich i Immunitetowych akta sprawy w zakresie, w jakim odnoszą się do zarzutów sformułowanych wobec prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia we wniosku o uchylenie immunitetu".

W ocenie dziennika "to istotne, bo w tym śledztwie zarzuty ma także syn Banasia Jakub i jego żona oraz były dyrektor krakowskiej Izby Skarbowej".

"Po drugie, prokuratura zobowiąże każdego posła do zachowania tajemnicy postępowania" – podał dziennik. Prokuratura przekazała gazecie, że "przed udostępnieniem materiałów zapoznający się z nimi zostaną pouczeni o odpowiedzialności karnej wynikającej z art. 241 i 266 kk".

Według dziennika wyselekcjonowane akta sprawy zostały przetransportowane już do Warszawy, a na posłów będą czekać nie w Sejmie, ale w budynku Prokuratury Krajowej.

"Uznano, że takie rozwiązanie ułatwi prace komisji, +mając na uwadze odległość pomiędzy Warszawą a Białymstokiem+" – wskazuje "Rz".

Gazeta zaznacza, że wniosek prokuratury o uchylenie Banasiowi immunitetu liczy 40 stron, a akta – 80 tomów.

"Wysłałem informację do członków komisji, że od środy mogą te akta przeglądać. Na razie nie wiem, ilu posłów się zgłosi ani jak obszerny jest to materiał. Sam muszę się z nim zapoznać i zobaczyć, ile tego jest, i wtedy będę wiedział, ile mniej więcej czasu zajmie to posłom" – powiedział dziennikowi przewodniczący komisji, poseł Kazimierz Smoliński (PiS).

Zaznaczył, że z informacji prokuratury wynika, że są to fragmenty akt śledztwa. "Postępowanie się toczy, więc ze zrozumiałych względów nie udostępnią nam wszystkiego. Zresztą komisja nie będzie przecież wydawać wyroku ani przesądzać, czy ktoś jest winien, czy nie" – dodał.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj