Polskimi miastami mogą kierować po wyborach komisarze

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 sierpnia 2023, 07:30
Sala obrad Sejmu
Polskimi miastami mogą kierować po wyborach komisarze/Shutterstock
Przesunięcie terminu wyborów samorządowych z jesieni 2023 r. na wiosnę 2024 r. może doprowadzić do wielomiesięcznego zamieszania w samorządach. Dotyczy to tych gmin, których włodarze zamierzają kandydować do Sejmu lub Senatu

Wybory parlamentarne odbędą się za niespełna dwa miesiące – 15 października 2023 r. Wśród kandydatów na posłów i senatorów znalazło się wielu wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Problem w tym, że po ewentualnym zwycięstwie w podległych im gminach zacznie się chaos organizacyjny, który potrwa nawet do ostatnich dni kwietnia 2024 r. Wtedy kończy się kadencja samorządowców. W rezultacie nie dość, że na czas kampanii lokalni włodarze będą niemal całkowicie wyłączeni z bieżącej pracy, bo przez najbliższe tygodnie muszą się skupić na kampanii, to po ich wygranej trzeba będzie wyznaczyć komisarzy. Tymczasem teraz jest bardzo zły czas na takie decyzje, ponieważ pod koniec roku trzeba zaplanować budżet na kolejny rok kalendarzowy. Dodatkowo wprowadzanie nowych ludzi do zarządzania gminą na sześć miesięcy może doprowadzić do konfliktu między radnymi a tymi nowymi osobami.

 

Treść całego artykułu można przeczytać w środowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj