Afera wizowa. Prokuratura podjęła śledztwo w sprawie wydarzeń z lat 2009-2015

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 września 2023, 17:20
finanse, pieniądze, łapówka
Afera wizowa. Prokuratura podjęła śledztwo w sprawie wydarzeń z lat 2009-2015/ShutterStock
Podjęto śledztwo ws. działań służb konsularnych w latach 2009-2015 - przekazał we wtorek zastępca Prokuratora Regionalnego w Warszawie Wojciech Smoleń. Dodał, że jest gotowy plan przesłuchań i że dochodziło do wręczania prezentów i łapówek.

Smoleń powiedział, że chodzi o nieprawidłowości dotyczące m.in. konsulatów we Lwowie i Łucku i "mającego tam miejsce procederu korupcyjnego". Według niego śledztwo ówczesnej prokuratury apelacyjnej zostało zainicjowane notatką Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i wsparte zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jednego z przedsiębiorców z terenu Ukrainy, który uczestniczył w pozyskiwaniu pracowników z Ukrainy i pozyskiwaniu dla nich wiz.

Przyjechał na placówkę starym samochodem, a zakupił nowego Mitsubishi

Cytował zeznania funkcjonariusza BOR, który pisał, że "w przypadku konsula, widać było jak w krótkim czasie strasznie poprawił mu się poziom życia". "Przyjechał na placówkę starym, rozwalającym się samochodem, z kredytem hipotecznym, jak mówił, a już po 3-4 miesiącach zakupił nowego Mitsubishi i nowego Opla dla żony, i już nie było mowy o żadnym kredycie. Po pół roku Mitsubishi chciał sprzedać, i wymienić na Lexusa LX300 " - miały brzmieć zeznania funkcjonariusza BOR.

Smoleń podkreślał, że takie auto jest warte ok. 350 tys. zł. Przekazał, że śledztwo w sprawie zostało wszczęte w listopadzie 2009 r., a po 1,5 roku zostało zakończone, a w 2011 r. akta śledztwa zostały poddane badaniom przez ówczesną Prokuraturę Generalną. "Już wtedy wytknięto szereg nieprawidłowości, w tym wskazano bardzo wyraźnie, że nie został rozliczony wątek korupcyjny" - przekazał we wtorek prokurator.

Mówił, że postanowienie o umorzeniu śledztwa liczyło osiem stron, a z materiałów sprawy "widać, że przesłuchano jedynie garstkę świadków". Obecnie - jak zaznaczył - gotowy jest plan przesłuchań. "Na chwilę obecną wytypowaliśmy kilkadziesiąt osób, z czego kilkanaście osób, to są osoby kluczowe dla sprawy" - przekazał Smoleń.

Pan L. przychodził na spotkanie z konsul z dużą, wypchaną torbą

Dodał, że ABW dokonała analizy, w której wskazała "powiązania osobowe, jak również konkretne firmy z adresami, które należało zweryfikować i zbadać w tym okresie". "Objęci badaniem zostali konsulowie, funkcjonariusze BOR, jak również osoby reprezentujące poszczególne podmioty" - przekazał.

Zaznaczył, że w sprawie "w dniu dzisiejszym śledztwo zostało podjęte". W tej sytuacji - podkreślił - może podzielić się tylko "pewnym zakresem materiału dowodowego".

Cytował kolejne zeznania funkcjonariusza BOR, dotyczące - jak mówił - wręczania łapówek . "Ten pan L. przynosił bardzo często i składał bardzo dużo wniosków wizowych. Widywałem, że pan L. przychodził na spotkanie z konsul z dużą, wypchaną torbą, a wychodził z pustą. Jak kontrolowałem te reklamówki, to widziałem, że tam są koniaki i inny alkohol, czekoladki" - mówił. Zaznaczał, że "nie tylko konsulowie korzystali z tego procederu". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: afera wizowa
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj