Narodowy Bank Polski (NBP) jest "w kontakcie" z Europejskim Bankiem Centralnym (EBC) i omawia z jego przedstawicielami kwestię zapowiedzi postawienia prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu (TS), poinformowała wiceprezes NBP i pierwsza zastępczyni prezesa Marta Kightley w rozmowie z "Financial Times". Gazeta podkreśla, że EBC poinformował, że otrzymał list od polskiego banku centralnego, ale nie chciał omawiać jego treści.

"Jesteśmy w kontakcie z EBC i omawiamy z nimi kwestię zawieszenia" - powiedziała Kightley w rozmowie z "Financial Times".

Nadzór europejskich instytucji

Reklama

Polska znajduje się poza strefą euro, ale EBC jest odpowiedzialny za nadzorowanie Europejskiego Systemu Banków Centralnych, który określa zasady działania wszystkich banków centralnych UE, wskazano w artykule.

"Atak na niezależność [Narodowego Banku Polskiego] może stanowić precedens i osłabić ESBC jako całość" - wskazała Kightley w rozmowie.

EBC poinformował, że otrzymał list od polskiego banku centralnego, ale nie chciał omawiać jego treści, napisała też gazeta.

Zmiana narracji

"Apel polskiego banku centralnego o pomoc EBC kontrastuje z latami lekceważących komentarzy rządzących PiS na temat EBC i innych instytucji UE, które PiS oskarża o wkraczanie w polską suwerenność. Glapiński sam był szczerym krytykiem euro, ostatnio twierdząc również, że Tusk będzie teraz naciskał na Polskę, aby przyjęła wspólną walutę" - czytamy w artykule w "FT".

Umowa o kredyt frankowy nieważna pomimo ustawy antyspreadowej

Jeśli trybunał zawiesi Glapińskiego, "zostanie złożona skarga do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ponieważ zawieszenie to naruszyłoby traktat o funkcjonowaniu UE oraz statuty ESBC i EBC" - zapowiedziała Kightley.

"Bankierzy centralni są poddawani publicznej kontroli i często są nawet werbalnie atakowani, ale nie znam innego przypadku, w którym gubernator byłby straszony przez polityków, że zostanie zawieszony bez uzasadnionego powodu, nie naruszając ani konstytucji, ani żadnego prawa" - stwierdziła wiceprezes.

Łotewski precedens

EBC może interweniować, wydając niewiążącą opinię na temat tego, czy ruch mający na celu usunięcie prezesa w dowolnym państwie członkowskim UE jest zgodny z prawem, tak jak to zrobił w ramach udanych wysiłków, aby zapobiec usunięciu Ilmrsa Rimšvičsa ze stanowiska szefa łotewskiego banku centralnego w 2019 r. z powodu skandalu związanego z praniem pieniędzy, wskazał "FT".

Umowa koalicyjna kontra rzeczywistość

Gazeta przypomniała, że w piątek lider Platformy Obywatelskiej (PO) i kandydat koalicji na premiera Donald Tusk powiedział, że nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji o tym, czy starać się o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem, i podkreślił, że koalicja nie zrobi niczego w kwestii NBP, "co naruszyłoby stabilność i podważyło reputację instytucji państwa polskiego".

Podpisana 10 listopada przez liderów KO, Polski 2050-PSL i Nowej Lewicy umowa koalicyjna zakłada m.in. pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej "odpowiedzialnych za usiłowanie bezprawnej zmiany ustroju państwa", za naruszanie Konstytucji i ustaw oraz łamanie praworządności. Przedstawiciele obecnej koalicji już wcześniej zapowiadali w mediach m.in. możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej i postawienia przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego.

(ISBnews)