PKW ma siedmiu nowych członków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 marca 2024, 15:06
Pałac Prezydencki w Warszawie
Prezydent Duda powołał siedmiu członków Państwowej Komisji Wyborczej/ShutterStock
Prezydent Andrzej Duda powołał w środę w skład Państwowej Komisji Wyborczej: Mirosława Suskiego, Arkadiusza Pikulika, Konrada Składowskiego, Ryszarda Balickiego, Macieja Klisia, Pawła Gierasa i Ryszarda Kalisza. Ich kadencja w PKW rozpocznie się 14 marca.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym, w skład Państwowej Komisji Wyborczej wchodzą: jeden sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeden sędzia Trybunału Konstytucyjnego oraz siedem osób wskazanych przez Sejm.

Kadencja sędziów NSA i TK w PKW trwa 9 lat. Z kolei mandat członków wybranych przez Sejm wygasa z mocy prawa po upływie 150 dni od dnia wyborów do Sejmu.

W środę prezydent powołał siedmiu nowych członków PKW, których 21 grudnia ub.r. wskazał Sejm. Dwóch kandydatów na członków PKW wyznaczył klub PiS, dwóch - klub KO, po jednym zgłosiły kluby PSL-TD, Polska 2050-TD i Lewica.

W komisji zasiądą: Mirosław Suski, Arkadiusz Pikulik, Konrad Składowski, Ryszard Balicki, Maciej Kliś, Paweł Gieras i Ryszard Kalisz. Ich kadencja rozpocznie się 14 marca.

W PKW zasiadają także: sędzia NSA Sylwester Marciniak (przewodniczący PKW) oraz sędzia TK Wojciech Sych (wiceprzewodniczący PKW).

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda mówił o fundamentalnej roli Państwowej Komisji Wyborczej w realizowaniu i utrzymaniu demokratycznego ustroju Polski.

"Wiarygodność państwa pracy, tego, w jaki sposób realizujecie swoje obowiązki i w jaki sposób postrzegane jest to na zewnątrz dla kwestii stabilności ustrojowej, dla kwestii wiarygodności wyborów, które są solą demokracji (...) - wszystko to jest nie do przecenienia" - mówił prezydent do członków PKW i podziękował im za przyjęcie nominacji.

Prezydent wskazywał, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat mieliśmy jedną bardzo trudną sytuację w związku z wyborami, a PKW znalazła się w ogniu zarzutów. "Na szczęście kolejnym składom PKW udało się tę sytuację naprawić i nigdy później już wyborom nie stawiano zarzutów, żeby w jakikolwiek sposób wypaczały rzeczywisty wynik głosowania. Cieszę się z tego ogromnie, zwłaszcza wobec wzrastającej w ostatnich latach frekwencji wyborczej" - dodał.

W 2014 r. po wyborach samorządowych niemal cały skład PKW podał się do dymisji w związku z problemami systemu informatycznego PKW i opóźnieniami w podaniu pełnych wyników wyborów. Na skutek awarii systemu wyniki zostały podane z dużym opóźnieniem, a część komisji wyborczych ustalała wyniki ręcznie sumując głosy.

autorka: Aleksandra Rebelińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj