Śmierć żołnierza na poligonie w Drawsku Pomorskim. Jest ruch prokuratury

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 marca 2024, 13:07
Poligon w Drawsku Pomorskim
Poligon w Drawsku Pomorskim/Agencja Gazeta
Prokuratura wszczęła śledztwo sprawie śmierci 20-letniego żołnierza na poligonie w Drawsku Pomorskim (woj. zachodniopomorskie) – poinformował PAP zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu płk Bartosz Okoniewski.

Postępowanie prowadzone jest w sprawie spowodowania wypadku sprzętem wojskowym ze skutkiem śmiertelnym.

We wtorek rano na poligonie w Drawsku Pomorskim na pasie ćwiczeń taktycznych Bucierz żołnierz kierujący bojowym wozem piechoty najechał na dwóch kolejnych żołnierzy.

„W wyniku wypadku z udziałem uzbrojonego pojazdu mechanicznego typu BWP śmierć na miejscu poniósł żołnierz w stopniu szeregowego, a żołnierz w stopniu kaprala odniósł poważne obrażenia ciała” – poinformował prokurator.

Zmarły miał 20 lat, 28-letni kapral walczy o życie. Kierujący pojazdem szeregowy był trzeźwy. Był z tej samej jednostki co pokrzywdzeni.

„Ustalono, że w chwili zdarzenia żołnierze ćwiczyli udzielanie pierwszej pomocy oraz prowadzenie działań ewakuacji medycznej. Jeden żołnierz miał ewakuować drugiego, rannego, i umieścić go w luku transportowym BWP z tyłu pojazdu” – przekazał prokurator.

Postępowanie obecnie prowadzi dział ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo w Szczecinie. Płk Bartosz Okoniewski przekazał, że planowane jest przejęcie śledztwa do dalszego prowadzenia przez poznańską prokuraturę okręgową.

W komunikacie opublikowanym we wtorek w mediach społecznościowych 1 Warszawska Brygada Pancerna przekazała, że rodzina zmarłego żołnierza otrzymała wsparcie i pomoc psychologiczną. Drugiego z żołnierzy śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie.

Do wypadku odniósł się we wtorek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "Wszystkie siły i środki kierujemy do wsparcia rodziny i najbliższych" – powiedział. Kosiniak-Kamysz zastrzegł, że ćwiczenie w Drawsku Pomorskim nie miało związku z trwającymi manewrami Dragon-24 zorganizowanymi w ramach dużego ćwiczenia NATO Steadfast Defender-2024. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj