Prawa autorskie w szachu: Polski rząd pod presją UE i twórców

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 kwietnia 2024, 07:42
AI - sztuczna inteligencja - IT
AI korzysta z treści ludzki twórców/Forsal.pl
Grupa siedmiu zrzeszeń twórczych zwróciła się z apelem do premiera Tuska o rewizję nowelizacji ustawy o prawie autorskim, wskazując na zagrożenia wynikające z braków w ochronie twórców przed wykorzystywaniem ich dzieł przez duże firmy technologiczne. Nowelizacja, mająca na celu adaptację polskiego prawa do europejskich dyrektyw, spotkała się z krytyką odnośnie do opóźnień w implementacji i braku zasadniczych zabezpieczeń dla autorów treści wykorzystywanych w technologiach cyfrowych.

Twórcy krytykują projekt 

Gazeta informuje, że "siedem organizacji twórców, wydawców i dziennikarzy oraz wielu redaktorów naczelnych wystąpiło z listem otwartym do premiera Donalda Tuska, w którym zwracają uwagę na przygotowany przez rząd projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych".

"Celem zmian jest wdrożenie dwóch unijnych dyrektyw: SATCAB II - której celem jest ułatwienie udzielania licencji na korzystanie z utworów i przedmiotów praw pokrewnych w nadawanych programach telewizyjnych i radiowych, oraz DSM - która ma odpowiadać na aktualne wyzwania związane z rozwojem technologii cyfrowych w obszarze prawa autorskiego" - przypomina.

Kara za opóźnienia w implementacji dyrektyw

Dziennik podkreśla, że "Polska z implementacją unijnych przepisów jest spóźniona 2,5 roku". "Komisja Europejska złożyła wniosek do Trybunału Sprawiedliwości UE o naliczenie kar za każdy dzień opóźnienia" - stwierdza.

Nowelizacja faworyzuje firmy technologiczne?

Jak dodaje, "twórcy, wydawcy i dziennikarze zwracają jednak uwagę, że w przygotowanej przez rząd nowelizacji zaszyto niekorzystne dla twórców zapisy dotyczące wynagrodzenia za treści". "Wynika z nich, że duże firmy technologiczne w dalszym ciągu mogą za darmo trenować swoje algorytmy na treściach twórców, czerpiąc z tego zyski. Rząd wycofał się bowiem z przepisu, który przedstawił w pierwszej wersji dokumentu, nakładającego na big techy obowiązek płacenia za treści wykorzystywane przez producentów AI" - czytamy.(PAP)

dap/ pad/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj