Elektroniczne recepty na dobre zmieniły sposób, w jaki pacjenci korzystają z opieki zdrowotnej w Polsce. Jeszcze kilka lat temu po wizycie u lekarza można było wyjść z papierowym dokumentem, który łatwo było zgubić, zniszczyć albo przypadkowo uszkodzić. Problemem bywało także nieczytelne pismo.
Dzisiaj papier nie jest już potrzebny. Pacjent może otrzymać czterocyfrowy kod recepty w wiadomości SMS albo za pośrednictwem poczty elektronicznej. Informacje o wystawionych dokumentach są również dostępne w aplikacji mojeIKP oraz na Internetowym Koncie Pacjenta.
Obowiązek wystawiania recept elektronicznych obowiązuje od 8 stycznia 2020 roku. Od tego czasu system był stopniowo rozbudowywany, a liczba osób korzystających z cyfrowych usług ochrony zdrowia rosła.
Do października 2025 roku wystawiono około 2,8 miliarda e-recept. Elektroniczne dokumenty otrzymało ponad 39 milionów osób, natomiast z Internetowego Konta Pacjenta korzystało wówczas przeszło 20 milionów użytkowników.
System zdrowia dostał kolejne zadania
E-recepta nie pozostała jednak rozwiązaniem ograniczającym się wyłącznie do zastąpienia papierowego dokumentu jego elektronicznym odpowiednikiem. W kolejnych latach pojawiały się nowe funkcje. Wprowadzono między innymi recepty roczne przeznaczone dla osób przewlekle chorych. Rozwijano również rozwiązania pozwalające dokładniej określać dawkowanie leków oraz liczbę preparatów, które pacjent powinien otrzymać.
Kolejna zmiana jest wdrażana od lipca 2026 roku. Chodzi o rozwiązanie pozwalające na realizację jednej recepty w różnych aptekach. Dzięki temu pacjent nie musi już wracać do tej samej placówki, jeżeli nie udało mu się kupić całej przepisanej ilości leku podczas pierwszej wizyty. Teraz system ma pójść o krok dalej. Nie tylko przechowywać receptę i umożliwiać jej realizację, lecz także sprawdzać ją jeszcze przed wystawieniem.
Błąd wyjdzie na jaw, zanim pacjent pójdzie do apteki
Do tej pory nie każda nieprawidłowość była wychwytywana na etapie wystawiania recepty. W praktyce zdarzało się więc, że pacjent dowiadywał się o problemie dopiero w aptece. Farmaceuta sprawdzał dokument i okazywało się, że recepta zawiera błąd, przez który lek nie może zostać wydany zgodnie z zasadami refundacji. Pacjent musiał wtedy skontaktować się z lekarzem, poprosić o poprawienie dokumentu, a czasami ponownie pojawić się w przychodni.
To szczególnie kłopotliwa sytuacja, gdy chodzi o lek przyjmowany regularnie albo potrzebny natychmiast. Z punktu widzenia pacjenta problem pojawia się bowiem w najgorszym możliwym momencie – wtedy, gdy jest już w aptece i chce po prostu wykupić przepisany preparat. Najczęściej problemy dotyczyły między innymi rozbieżności pomiędzy dawkowaniem a liczbą przepisanych opakowań albo błędów związanych z długością terapii.
Od września ma się to zmienić. Centrum e-Zdrowia chce, aby część takich nieprawidłowości była wykrywana jeszcze przed przekazaniem recepty pacjentowi.
13 września ważna zmiana. System zacznie blokować recepty
Od 13 września 2026 roku zaczną obowiązywać nowe zasady walidacji recept refundowanych. System P1 będzie automatycznie sprawdzał poprawność określonych danych jeszcze przed zapisaniem dokumentu. Kluczowa jest jedna rzecz. Kontrola nie będzie już wyłącznie informacją dla lekarza o możliwym błędzie. W określonych przypadkach będzie miała charakter blokujący.
Jeżeli recepta nie spełni wymaganych kryteriów, lekarz nie będzie mógł jej wystawić. Dokument nie zostanie zapisany w systemie, a pacjent nie otrzyma kodu e-recepty. Najpierw konieczne będzie poprawienie nieprawidłowości. To oznacza istotną zmianę z punktu widzenia pacjenta. Problem, który wcześniej mógł zostać zauważony dopiero w aptece, ma zostać rozwiązany jeszcze w gabinecie lekarskim.
Dawkowanie i liczba opakowań pod lupą
Nowe mechanizmy będą analizować kilka istotnych elementów recepty refundowanej. Kontrola obejmie między innymi dawkowanie, długość terapii, liczbę opakowań oraz dane dotyczące wielkości opakowań leków. System będzie sprawdzał przede wszystkim, czy poszczególne informacje wpisane przez lekarza tworzą logiczną całość.
Jeżeli lekarz określi sposób stosowania preparatu, a jednocześnie przepisze liczbę opakowań, która nie odpowiada wynikającemu z dawkowania okresowi terapii, system będzie mógł zablokować wystawienie dokumentu. Chodzi więc o wychwycenie sytuacji, w których informacje na recepcie wzajemnie się wykluczają albo wskazują na nieprawidłową ilość leku.
Walidacja ma także ograniczyć przypadki przepisywania na zwykłych receptach refundowanych ilości leku odpowiadającej terapii przekraczającej 120 dni. Dla takich sytuacji przewidziano bowiem recepty roczne, które podlegają odrębnym zasadom.
Lekarz nie wystawi recepty, dopóki nie poprawi błędu
Nowe rozwiązanie oznacza więcej kontroli na etapie wystawiania recept. Lekarz będzie musiał zwracać jeszcze większą uwagę na informacje dotyczące dawkowania, liczby opakowań i czasu trwania terapii. Znaczenie będą miały również firmy dostarczające oprogramowanie wykorzystywane w gabinetach i przychodniach. Ich systemy będą musiały zostać dostosowane do nowych wymagań technicznych.
Dla lekarza oznacza to dodatkowy etap kontroli. Jeżeli system wykryje określoną niezgodność, nie pozwoli zakończyć procesu wystawiania recepty. Medyk będzie musiał najpierw poprawić dane.
Z punktu widzenia pacjenta może to jednak być korzystna zmiana. Błąd zostanie wychwycony wtedy, gdy lekarz ma jeszcze możliwość jego natychmiastowej korekty, a nie dopiero wtedy, gdy chory znajdzie się w aptece.
Pacjent nie musi niczego zmieniać
Nowe zasady nie oznaczają rewolucji dla pacjentów. Sposób korzystania z e-recept pozostanie taki sam. Pacjent nadal będzie mógł otrzymać kod recepty SMS-em lub pocztą elektroniczną. Dokument będzie również dostępny na Internetowym Koncie Pacjenta oraz w aplikacji mojeIKP.
Nie pojawią się dodatkowe formalności podczas realizacji recepty w aptece. Cała zmiana ma odbywać się przede wszystkim po stronie systemu i osób wystawiających recepty.
Dla chorego różnica powinna być natomiast odczuwalna w innym miejscu. Zamiast dowiadywać się przy aptecznym okienku, że recepta zawiera błąd, pacjent ma dostać poprawny dokument już po wizycie u lekarza. Jeżeli system zadziała zgodnie z założeniami, oznaczać to będzie mniej sytuacji, w których pacjent musi wracać do lekarza po poprawioną receptę, wykonywać dodatkowe telefony do przychodni czy odkładać wykupienie potrzebnego leku.
Wśród pacjentów zawrzało
Po publikacji tych informacji wśród pacjentów zawrzało i zagrzała się nasza redakcyjna skrzynka mailowa. Czytelnicy mają liczne wątpliwości dotyczące praktycznego funkcjonowania systemu. Kluczowe pytania przesłaliśmy do biura prasowego Ministerstwa Zdrowia.
Czy w związku z planowanymi zmianami lekarz wystawiający receptę będzie miał możliwość sprawdzenia, czy dany lek jest faktycznie dostępny w aptekach lub hurtowniach farmaceutycznych na terenie danego miasta lub regionu?
- Centrum e-Zdrowia nie przewiduje obecnie udostępnienia tego typu usług ani w zakresie API wystawianego dla dostawców oprogramowania, ani w ramach gabinet.gov.pl. Jednocześnie część dostawców oprogramowania wdrożyła już własne rozwiązania w tym zakresie. Funkcjonują one niezależnie od danych i usług Centrum e-Zdrowia.
Czy system będzie informował lekarza o braku dostępności konkretnego leku, jego czasowych brakach w hurtowniach albo o zaprzestaniu jego produkcji? Pytanie jest szczególnie istotne w sytuacji, gdy pacjent otrzyma receptę na konkretny preparat, a następnie okazuje się, że od kilku miesięcy nie ma go w hurtowniach i aptekach. Przykładem wskazanym przez czytelnika jest lek Evastix 20 mg. Według informacji uzyskanych przez pacjenta w aptekach, od marca nie ma dostaw tego preparatu w hurtowniach farmaceutycznych, a farmaceuta nie może wydać leku o podobnym składzie.
-Centrum e-Zdrowia nie przewiduje obecnie udostępnienia tego typu usług ani w zakresie API wystawianego dla dostawców oprogramowania, ani w ramach gabinet.gov.pl. Jednocześnie część dostawców oprogramowania wdrożyła już własne rozwiązania w tym zakresie. Funkcjonują one niezależnie od danych i usług Centrum e-Zdrowia.
Czy Ministerstwo rozważa wprowadzenie rozwiązania, w którym producenci leków oraz hurtownie farmaceutyczne byłyby zobowiązane do bieżącego przekazywania do systemu informacji o braku dostępności danego preparatu, przewidywanych problemach z dostawami lub planowanym zaprzestaniu jego produkcji? Z punktu widzenia pacjenta i lekarza taka informacja mogłaby pozwolić uniknąć sytuacji, w której recepta jest prawidłowo wystawiona, ale pacjent nie jest w stanie zrealizować jej w żadnej aptece.
-Obowiązki informacyjne w zakresie informacji o braku dostępności wynikają z obowiązujących przepisów ustawy z 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (upf). Podmiot odpowiedzialny przekazuje bowiem do Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi (dalej: „ZSMOPL”) m.in. informacje o stanach magazynowych oraz planowanych dostawach produktów leczniczych, z podaniem liczby opakowań. Na żądanie ministra zdrowia lub organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej jest również obowiązany przedstawić inne informacje dotyczące dostępności produktu leczniczego (art. 36z ust. 2 i 3 upf).
Hurtownie farmaceutyczne przekazują natomiast do ZSMOPL informacje o przeprowadzonych transakcjach, stanach magazynowych oraz przesunięciach magazynowych, a także - na żądanie właściwych organów - inne informacje dotyczące dostępności produktów leczniczych (art. 78 ust. 1 pkt 6a i 6d tej ustawy). Również apteki, które nie mogą zapewnić dostępu do określonego produktu, są obowiązane zgłosić ten fakt za pośrednictwem ZSMOPL właściwemu wojewódzkiemu inspektorowi farmaceutycznemu (art. 95a upf).
Odrębny obowiązek dotyczy zaprzestania dostaw, co do którego podmiot odpowiedzialny ma obowiązek powiadomić Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych o tymczasowym albo stałym wstrzymaniu obrotu produktem leczniczym co najmniej dwa miesiące przed zaprzestaniem jego wprowadzania do obrotu. Jeżeli wynika ono z wyjątkowych okoliczności, informacja powinna zostać przekazana niezwłocznie po ich wystąpieniu, wraz z podaniem przyczyn podjętej decyzji (art. 36g ust. 1 pkt 15 upf).
Obowiązujące przepisy przewidują zatem system bieżącego gromadzenia danych o stanach magazynowych, dostawach i przepływie produktów leczniczych oraz informowania o czasowym lub trwałym wstrzymaniu ich wprowadzania do obrotu. Odrębną kwestią pozostaje sposób udostępniania danych zgromadzonych w systemach osobom wystawiającym recepty, co do których Ministerstwo Zdrowia nie prowadzi obecnie ani nie planuje prac zmierzających do zapewnienia dostępu do nich za pośrednictwem systemu obsługującego wystawianie recept.
Kolejna kwestia dotyczy błędów przy wystawianiu recept. Czy system będzie automatycznie wskazywał lekarzowi, jaki konkretnie element recepty został wpisany nieprawidłowo i z jakiego powodu recepta nie może zostać prawidłowo przetworzona lub zrealizowana?
-Przekazywane komunikaty mogą różnić się poziomem szczegółowości w zależności od danej sytuacji. System wskaże lekarzowi obszar wymagający uzupełnienia. W przypadku nieuzupełnienia właściwego pola lub wystąpienia błędu, przycisk umożliwiający wystawienia recepty będzie niedostępny. Lekarze, którzy wystawiają obecnie recepty na okres stosowania powyżej 120 dni nie będą w żaden sposób zaskoczeni zmianami w wystawianiu e-recept.
Czy lekarz otrzyma jasny komunikat wskazujący, co należy poprawić, czy też w przypadku problemu będzie musiał samodzielnie ustalać, który element recepty został zakwestionowany przez system?
-Z punktu widzenia lekarzy jest to istotna kwestia, ponieważ brak jednoznacznej informacji o błędzie może oznaczać dodatkowy stres i konieczność wielokrotnego sprawdzania recepty, podczas gdy pacjent czeka na możliwość wykupienia leku.
W systemie gabinet.gov.pl funkcjonują mechanizmy, które ograniczają możliwość nieprawidłowego wystawienia recepty. W tym zakresie wprowadzenie nowej reguły nie zmienia funkcjonalności. System wskaże lekarzowi obszar wymagający uzupełnienia. W przypadku nieuzupełnienia właściwego pola lub wystąpienia błędu, przycisk umożliwiający wystawienia recepty będzie niedostępny.
Czy ostateczna decyzja dotycząca dawkowania leku nadal będzie należała wyłącznie do lekarza, który bada pacjenta i zna jego stan zdrowia, czy też system będzie w jakikolwiek sposób ograniczał lub sugerował możliwe dawkowanie?Jeżeli system będzie zawierał mechanizmy kontrolujące dawkowanie, to w jaki sposób będą one działały? Czy lekarz będzie mógł zastosować dawkowanie inne niż wskazane przez system, jeżeli będzie to uzasadnione stanem zdrowia konkretnego pacjenta?
-Dawkowanie pozostaje w gestii lekarza i jest ustalane indywidualnie dla każdego pacjenta. Centrum e-Zdrowia odpowiada za weryfikowanie poprawności danych wprowadzanych na e-recepcie m.in. sposobu zapisu dawkowania, jednostki, okresu stosowania leku, oceny czy ilość leku, jaka została przepisana na e-recepcie odpowiada długości kuracji wskazanej przez lekarza.
Absolwentka politologii i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec. Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże, ostatecznie zwyciężyła magia mediów internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste.
