Gladius 2 ma być pierwszym polskim dronem wyposażonym w napęd odrzutowy, który będzie produkowany seryjnie i trafi na wyposażenie Wojska Polskiego. Konstrukcja ma odpowiedzieć na rosnące znaczenie bezzałogowych systemów uderzeniowych na współczesnym polu walki.
Gladius 2 debiutuje w Kielcach. To nowa broń polskiej armii
Prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski potwierdził, że prace nad konstrukcją są zaawansowane. Nowy dron Gladius 2 zostanie po raz pierwszy publicznie pokazany podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, który odbędzie się w dniach 8–11 września.
Pod względem aerodynamicznym Gladius 2 przypomina konstrukcję w układzie zbliżonym do latającego skrzydła. Ma płaski kadłub nośny oraz skośne skrzydła, a jego proporcje różnią się od większych maszyn tego typu, takich jak amerykański X-47B.
Za napęd odpowiada silnik odrzutowy. Ma on pozwolić na osiąganie wysokiej prędkości poddźwiękowej. Z kolei wlot powietrza umieszczono na przedniej części kadłuba. Istotnym elementem projektu jest ograniczenie wykrywalności. Grupa WB informuje o obniżonej sygnaturze radarowej i cieplnej, co ma utrudnić wykrycie bezzałogowca przez systemy obrony przeciwlotniczej.
Zasięg wzrósł trzykrotnie. Gladius 2 ma razić cele na odległość 300 km
Jednym z najważniejszych parametrów nowej konstrukcji jest deklarowany zasięg wynoszący około 300 km. To znaczący wzrost w porównaniu z dotychczasowymi efektorami systemu GLADIUS, których zasięg określany jest na około 100 km.
Gladius 2 ma być przy tym przystosowany do wykorzystania istniejących wyrzutni znajdujących się na wyposażeniu Wojska Polskiego. W zależności od konfiguracji możliwy ma być start z wykorzystaniem przyspieszacza rakietowego albo bez dodatkowego wzmacniacza.
Rozwój nowego drona rozpoczął się w ramach kontraktu zawartego 6 września 2022 roku. Konstrukcja nie jest więc jedynie demonstratorem technologii przygotowanym z myślą o przyszłych odbiorcach.
W maju 2026 roku Agencja Uzbrojenia zamówiła w ramach instrumentu SAFE 12 bateryjnych modułów ogniowych systemu GLADIUS za około 9,3 mld zł. W kontrakcie uwzględniono również nowe efektory rozwijane w ramach programu Gladius 2, które mają być kompatybilne z obecnie wykorzystywanymi wyrzutniami. Dostawy zaplanowano do 2030 roku.
Polska armia zyska nowe możliwości. Gladius 2 sięgnie daleko za front
Gladius 2 ma rozszerzyć możliwości całego systemu GLADIUS. Jego zadaniem będzie zwalczanie wybranych celów wysokiej wartości znajdujących się setki kilometrów od miejsca startu. Wśród potencjalnych celów wymieniane są stanowiska dowodzenia, środki rozpoznania, elementy obrony przeciwlotniczej oraz infrastruktura związana ze strefami A2/AD.
Oznacza to przesunięcie systemu z poziomu typowego wsparcia taktycznego w kierunku rażenia celów na szczeblu operacyjnym. Większy zasięg ma pozwolić na prowadzenie działań przeciwko celom znajdującym się znacznie dalej od pozycji własnych wojsk.
Gladius 2 ma jednocześnie pozostać częścią otwartej architektury systemu rozpoznawczo-uderzeniowego GLADIUS. Całość jest zintegrowana z systemem zarządzania walką TOPAZ, co pozwala łączyć rozpoznanie, wskazywanie celów i ich zwalczanie w ramach jednego środowiska.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
