Forsal logo

Wojna gospodarcza USA z Iranem uderzy w Chiny? "Der Spiegel": Pekin nie boi się sankcji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
48 minut temu
Wojna gospodarcza USA z Iranem uderzy w Chiny? "Der Spiegel": Pekin nie boi się sankcji
Wojna gospodarcza USA z Iranem uderzy w Chiny? "Der Spiegel": Pekin nie boi się sankcji/Shutterstock
USA zapowiadają nowe sankcje wobec podmiotów handlujących z Iranem, ale Pekin nie wydaje się tym szczególnie przejęty. Jak ocenia „Der Spiegel”, chińskie władze wiedzą, że restrykcje mogą uderzyć przede wszystkim w Chiny, jednak od lat przygotowują się na ryzyko związane z zakupami irańskiej ropy.

Pekin "zachowuje ostrożność"

Komentując zapowiedzi ministra finansów USA Scotta Bessenta dotyczące objęcia sankcjami partnerów handlowych Iranu, niemiecki tygodnik ocenia, że Pekin „zachowuje ostrożność”, ale nie jest „szczególnie przejęty”.

Bessent nie wymienił Chin z nazwy, ale powszechnie wiadomo, że „chodzi przede wszystkim o Chiny” - podkreśla. „Chińska Republika Ludowa jest najważniejszym partnerem handlowym Iranu, odbiera około 80 proc. jego eksportu ropy i dostarcza reżimowi towary, których ze względu na surowy system sankcji Teheran nie jest już w stanie pozyskiwać gdzie indziej” - tłumaczy.

Według „Spiegla” chińskie przywództwo „oczywiście doskonale wie, kogo Bessent miał na myśli”. Oficjalnie władze w Pekinie sprzeciwiły się ogłoszonemu przez niego „gospodarczemu D-Day” wymierzonemu w Iran i jego partnerów.

Chiny wiedzą, że handel z Iranem jest ryzykowny

Jak pisze tygodnik, Pekin od lat zdaje sobie sprawę, że z powodu sankcji handel z Teheranem jest ryzykowny. By nie popaść w konflikt z amerykańskimi organami finansowymi, wielkie chińskie koncerny unikają kupowania irańskiej ropy. Zamiast tego irańska ropa dociera do ChRL okrężnymi drogami.

„Również płatności odbywają się trudnymi do prześledzenia kanałami — w chińskiej walucie, juanie, prawdopodobnie także w kryptowalutach. Stany Zjednoczone objęły już sankcjami część małych rafinerii oraz współpracujące z nimi firmy logistyczne i finansowe” - relacjonuje „Der Spiegel”. Na taki krok Waszyngton nie zdecydował się jednak wobec większych chińskich firm naftowych oraz państwowych banków.

Wizyta Xi Jinpinga w USA

Na koniec „Der Spiegel” przytacza oceny ekspertów, którzy uważają, że przywódca Chin Xi Jinping nie odwoła swojego, planowanego na koniec września, przyjazdu do Waszyngtonu na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa. Tak uważa m.in. Shi Yinhong, ekspert ds. USA z Uniwersytetu Renmin w Pekinie. Jak przekonuje, Chiny same mają wystarczająco dużo „gospodarczych i finansowych zmartwień” i nie chcą pogorszenia relacji z USA.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWojna gospodarcza USA z Iranem uderzy w Chiny? "Der Spiegel": Pekin nie boi się sankcji »
Tematy: USAChinyIran
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj