Forsal logo

Będzie pozew po awanturze o konie nad Morskie Oko? Starostwo reaguje na wpisy w sieci

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
31 minut temu
Zakopane,,Poland.,Nov22,,2025.,Tatra,National,Park,In,Poland.,Road
Starostwo zapowiada kroki prawne po spotkaniu z aktywistami ws. Morskiego Oka/Shutterstock
Starostwo Tatrzańskie zapowiedziało w czwartek skierowanie sprawy na drogę prawną wobec Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ), jego przedstawicieli oraz osób publikujących w mediach społecznościowych treści, które – zdaniem władz powiatu – mogą stanowić zniesławienie, znieważenie funkcjonariusza publicznego lub nawoływanie do przemocy.

To reakcja władz powiatu na falę krytyki po środowym spotkaniu dotyczącym transportu konnego do Morskiego Oka.

W wydanym w czwartek oświadczeniu Starostwo Powiatowe w Zakopanem wyraziło sprzeciw wobec – jak określono – „bezprecedensowej fali hejtu, agresji i personalnych ataków” wymierzonych w starostę tatrzańskiego Andrzeja Skupnia oraz innych uczestników środowego spotkania, reprezentujących organy publiczne.

Według władz powiatu zapowiadana przez organizacje prozwierzęce merytoryczna dyskusja na temat przyszłości transportu na trasie do Morskiego Oka została zastąpiona „medialnym widowiskiem”, opartym – jak oceniono – na inwektywach, manipulacjach i próbach zastraszania urzędników.

„Język debaty publicznej zaprezentowany przez liderów DIOZ oraz ich zwolenników w mediach społecznościowych przekroczył wszelkie dopuszczalne granice przyzwoitości, kultury oraz norm prawnych” – napisano w oświadczeniu.

Starostwo Tatrzańskie reaguje na krytykę DIOZ

Władze powiatu podkreśliły, że działania i decyzje podejmowane przez starostę są – ich zdaniem – zgodne z obowiązującym prawem i mieszczą się w granicach jego kompetencji. Wskazano również, że od dawna prowadzone są wspólnie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym działania dotyczące zmian w transporcie do Morskiego Oka.

Starostwo przypomniało, że od 1 września ma rozpocząć się program pilotażowy, w ramach którego trasa przewozów konnych zostanie skrócona z Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. Według władz powiatu rozwiązanie to jest kompromisem, który ma łączyć ochronę zwierząt z lokalnymi uwarunkowaniami.

W środę podczas spotkania w Starostwie Tatrzańskim przedstawiciele DIOZ zapowiedzieli, że chcą rozpocząć działalność przewozową na trasie do Morskiego Oka. Jak argumentowali, chcą w ten sposób spełnić wymogi stawiane przewoźnikom, a następnie zakwestionować obowiązujące zasady dotyczące transportu na tej trasie. Aktywiści domagają się całkowitego zastąpienia transportu konnego pojazdami elektrycznymi.

Transport konny do Morskiego Oka przedmiotem sporu

W czwartkowym oświadczeniu władze powiatu zarzuciły organizacjom prozwierzęcym radykalizm i wskazały, że żądania natychmiastowej likwidacji transportu konnego nie znajdują merytorycznego, naukowego ani prawnego uzasadnienia.

Podkreślono również, że transport konny jest elementem tradycji i kultury Podhala oraz źródłem utrzymania dla lokalnych rodzin. Władze powiatu skrytykowały także, jak napisano, „agresywne lobbowanie za komercyjnymi rozwiązaniami technologicznymi zewnętrznych podmiotów”.

Jak poinformowało starostwo, prawnicy rozpoczęli już analizę i zabezpieczenie publikacji oraz materiałów audiowizualnych zamieszczanych w mediach społecznościowych przez DIOZ, przedstawicieli organizacji oraz komentujących użytkowników.

„Wobec autorów wpisów, grafik i wypowiedzi noszących znamiona zniesławienia, znieważenia funkcjonariusza publicznego oraz nawoływania do przemocy, zostaną niezwłocznie podjęte stosowne kroki prawne na drodze karnej i cywilnej” – zapowiedziano.

„Powiat Tatrzański nie ugnie się pod presją internetowego linczu” – podkreślono w oświadczeniu.

Władze powiatu zaznaczyły jednocześnie, że są gotowe do dialogu, jednak – jak wskazano – jest on możliwy wyłącznie w warunkach wzajemnego szacunku i poszanowania prawa.

Morskie Oko: będą elektryczne busy zamiast koni?

W środę podczas spotkania w Starostwie Tatrzańskim przedstawiciele DIOZ zapowiedzieli, że chcą rozpocząć działalność przewozową na trasie do Morskiego Oka, aby następnie zakwestionować obowiązujące zasady i doprowadzić do zastąpienia koni pojazdami elektrycznymi. Aktywiści domagają się też wykupienia koni przez TPN.

Dyrekcja Parku i starosta podtrzymali stanowisko, że od 1 września, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, trasa wozów konnych zostanie skrócona z Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza (ok. 3 km), dalej ok. 5-kilometrowy szlak prowadzi nad Morskie Oko.

Na trasie do Morskiego Oka od około roku funkcjonują cztery elektryczne busy kupione ze środków Ministerstwa Klimatu i Środowiska za niemal 3,2 mln zł. W tym roku ma zostać sfinalizowany przetarg na zakup kolejnych 16 busów elektrycznych. To efekt porozumienia z lutego 2025 r. (PAP)

szb/ mark/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBędzie pozew po awanturze o konie nad Morskie Oko? Starostwo reaguje na wpisy w sieci »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj