W ostatnich tygodniach roi się od wydarzeń, których scenariusz – by nawiązać do klasyka – jest pisany obcym alfabetem. W piątek w serwisie PAP pojawiła się depesza pod tytułem „Premier RP Donald Tusk: 1 lipca 2024 r. zacznie się w Polsce częściowa mobilizacja”, w myśl której „wszyscy zmobilizowani zostaną wysłani na Ukrainę”. Agencyjni dziennikarze szybko zauważyli wrzutkę i już po ośmiu minutach została ona anulowana. Pewne elementy depeszy wskazywały na to, że została przetłumaczona z rosyjskiego (np. domniemany kryptonim akcji, dosłownie „mobilizacja dla pokój”, por. z rosyjskim „mobilizacyja za mir”). Tusk natychmiast ogłosił w serwisie X, że to element „rosyjskiej strategii destabilizacji w przeddzień wyborów europejskich”. – W ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z 80 tys. incydentów w cyberprzestrzeni. W tym roku może być ich dwa razy więcej – mówił minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
