Wojsko Polskie na zakupach. Nadlatuje CH-47F Chinook. Generał: „Byłem z nimi w Sarajewie”

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
9 września 2024, 10:54
[aktualizacja 9 września 2024, 11:40]
CH-47 Chinook
Wojsko na zakupach. Nadlatuje CH-47F Chinook./ShutterStock
Już nie tylko doskonałe śmigłowce bojowe Apache mają szansę wejść na wyposażenie Wojska Polskiego, ale dołączyć mogą do nich kultowe maszyny transportowe. Boeing oficjalnie zapowiedział, że chce nam sprzedać otrzaskane w bojach śmigłowce Chinook w najnowszej wersji. - Byłem z nimi w Sarajewie – mówi generał Roman Polko, były dowódca jednostki GROM i wylicza zalety tego latającego olbrzyma.

Dozbrajanie polskiej armii trwa w najlepsze, a niedawno mogliśmy świętować podpisanie umowy na zakup doskonałych amerykańskich śmigłowców bojowych Apache-64. Zaledwie zdążyły wybrzmieć słowa zachwytu nad tą maszyną, a już Boeing ujawnił, że znów interesuje się Polską i chciałby nam sprzedać kolejną swą maszynkę.

Chinooki dla Polski. Jest taki plan

O dalszych planach wobec Polski przedstawiciel Boeinga poinformował pod koniec targów zbrojeniowych MSPO, które odbywały się w Kielcach. Jak wynikało ze słów Adama Hodgesa, szefa działu rozwoju biznesu Boeinga, firma od kilku miesięcy toczyła rozmowy z polskimi przedstawicielami o potrzebach naszej armii i o tym, co Boeing może nam zaoferować. A tym razem może sprzedać nam ciężką maszynę transportową, doskonale sprawdzoną już w boju -  CH-47F Chinook Block II.

W ocenie specjalistów, nie ma dwóch zdań, że Polska potrzebuje nowego, niekoniecznie poradzieckiego, śmigłowca transportowego, a rozmowy o jego zakupie prowadził już poprzedni rząd. Wówczas jednak pojawiały się informacje, że Polska byłaby zainteresowana raczej włoską konstrukcją, czyli śmigłowcem wielozadaniowym Leonardo AW-101. Przedstawiciele MON na razie w sprawie zakupów milczą i nie ujawniają, czy doszło do zmiany planów, czy też jedne nie wykluczają drugich, ale pewne jest, że na Chinooki przychylnym okiem patrzą ci, którzy mieli z nimi do czynienia.

- Byłem z nimi w Sarajewie i potrzebne są do przerzutu wojsk. Oprócz tego Apache, które je osłaniają. Nie wyobrażam sobie nowoczesnych jednostek aeromobilnych, desantowych bez Chinooków. One mają nadzwyczajną pojemność jeśli chodzi o żołnierzy, udźwig sprzętu, uzbrojenia – mówi Forsalowi generał Roman Polko, było dowódca jednostki GROM i szef BBN.

Śmigłowiec wielki, jak podniebna ciężarówka

Choć śmigłowiec Chinook to nie jest nowa konstrukcja, a pierwsze egzemplarze pamiętają jeszcze lata 60. XX wieku, to jednak Boeing cały czas je modernizuje. Z wypowiedzi przedstawicieli firmy wynika, że jeśli transakcja z Polską miałaby dojść do skutku, nasz kraj mógłby kupić najnowszą wersję maszyny - CH-47F Chinook Block II – która do seryjnej produkcji weszła w bieżącym roku. Różni się ona od poprzedników między innymi większą siłą nośną i mniejszą awaryjnością.

A czym w ogóle jest Chinook, którego wielokrotnie mogliśmy oglądać chociażby w filmach wojennych? To potężna maszyna transportowa, mogąca obok 3 członków załogi, przenieść 33 żołnierzy, albo niemal 11 ton sprzętu. Mając zasięg 700 kilometrów i będąc uzbrojona w 3 karabiny maszynowe, pełni ona rolę nie tylko transportowca, ale zapewnia również wojsku pewną ochronę.

Na zakup Chinooków w tej najnowszej wersji zdecydowała się już Wielka Brytania, a w kolejce stoją już Niemcy, którzy planują wyposażenie swojej armii w 60 sztuk tych śmigłowców. Czy Polska będzie kolejna?

- Takie nowoczesne armie, nie tylko amerykańska, ale też europejskie, jak chociażby Holendrzy, 11. Aeromobilna Brygada używają właśnie Chinooki do przerzutu specjalnie przygotowanego sprzętu – przekonuje generał Polko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj