Kosiniak-Kamysz w Hucie Stalowa Wola. W zakładach powstają BWP Borsuk, armatohaubice Krab i wieże ZSSW-30
Huta Stalowa Wola jest obecnie jednym z najważniejszych (o ile nie najważniejszym) producentów dla Wojska Polskiego. Powstają tutaj armatohaubice Krab, wozy dla systemów rozpoznawczo-uderzeniowych Gladius, wieże ZSSW-30 czy wozy dowodzenia czy wozy ewakuacji medycznej (WEM) na podwoziu gąsienicowym.
To także z HSW pochodzić mają Nowe Bojowe Pływające Wozy Piechoty (NBPWP) Borsuk. Te mają stanowić w przyszłości kręgosłup wojsk zmechanizowanych w naszej armii. Tym, co w ostatnim czasie niepokoi ekspertów i wojskowych, jest brak umowy wykonawczej na nowe wozy.
Borsuka potrzeba na wczoraj
Była to konstrukcja przełomowa, która zdefiniowała rozwój bojowych wozów piechoty na wiele lat. Od czasu jej powstania minęło już jednak ponad 50 lat, a dziś wóz ten nie reprezentuje zbyt wielu pożądanych cech.
Kiepskie opancerzenie, słaba ergonomia, archaiczna armata czy stare kierowane pociski przeciwpancerne — to cechy podstawowego wozu w Wojsku Polskim. O ich zastąpieniu mówi się od lat. W tym celu powstał NBPWP Borsuk. Pojazd ten potrafi pływać, posiada całkiem dobre (jak na pływający wóz) opancerzenie, jest wysoce odporny na wybuchy min i IED (improvised explosive device).
Potrzeby są olbrzymie.
Produkcja Borsuków już ruszyła?
. Dlaczego akurat tyle? Gdy dodamy do tego pięć prototypów, to otrzymamy 116 Borsuków, czyli etatowo dwa bataliony zmechanizowane (każdy po 58 wozów).
Eksperci zaznaczają, że armia już dawno powinna zamówić kompanię wdrożeniową. Pierwsze kilkanaście wozów pozwoliłoby rozpoczęcie szkolenia, wypracowanie procedur oraz wskazanie potencjalnych poprawek dla wozów z wielkoseryjnej produkcji.
Widzimy na nim ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, który przechodzi obok budowanych wozów. Charakterystyczne kształty wskazują, że są to nowe bojowe wozy piechoty Borsuk. T
. Nie jest jasne, czy liczba ta odnosi się jedynie do seryjnych NBPWP Borsuk, czy uwzględnia także te prototypowe (choć bardziej prawdopodobna jest pierwsza opcja). . Zdjęcie zostało opublikowane przez MON na platformie flickr.com.
Boruski dla Wojska Polskiego
. Wóz ma trakcję gąsienicową, co pozwala mu nadążać za czołgami i przemieszczać się nawet w najtrudniejszym terenie. Załoga liczy 3 osoby (dowódca, działonowy, kierowca), a w przedziale desantowym zmieści się 6 żołnierzy desantu.
Sprawiają one, że Borsuk może skutecznie porazić nawet ciężko opancerzone pojazdy przeciwnika.
Docelowo na podwoziu Borsuka znajdą się nie tylko bojowe wozy piechoty, ale również gąsienicowe transportery rozpoznania Żuk, gąsienicowe wozy dowodzenia Oset, wozy ewakuacji medycznej Gotem, wozy zabezpieczenia technicznego Gekon, oraz wozy rozpoznania skażeń Ares. Dodatkowo do tego grona doliczyć możemy także 120 mm moździerze Rak. Dotychczas te powstawały jedynie na trakcji kołowej.
